- Nie sądzę, aby sprawa irlandzkiego referendum i zawirowania polityczne w Holandii miały w dłuższym terminie wpływ na polski rynek akcji. Znacznie bardziej podatne na takie wydarzenia są obligacje - uważa Wojciech Białek, analityk SEB TFI. - Oczywiście, jeśli wynik referendum będzie negatywny, to w poniedziałek na otwarciu ceny akcji mogą spadać. Myślę jednak, że już na półmetku poniedziałkowej sesji inwestorzy zapomną o głosowaniu i powrócą do swoich normalnych zajęć - dodaje. Jego zdaniem, wynika to stąd, że perspektywa członkostwa Polski w UE jest dużo odleglejsza od horyzontu inwestycyjnego największych graczy na rynku, np. OFE. - Dla funduszy emerytalnych horyzont inwestycyjny wyznacza termin następnej dopłaty, który przypada na grudzień - mówi analityk SEB.
Dla akcji ważniejsza płynność
Znaczącego wpływu referendum na zachowanie inwestorów na warszawskiej giełdzie nie oczekuje też Robert Nejman, zarządzający funduszami i portfelami CA IB. - Gdyby wynik głosowania był pozytywny, to mogłoby to jeszcze pociągnąć rynek w górę. Z kolei "nie" spowodowałoby przecenę akcji. Nie sadzę jednak, aby trwało to dłużej niż tydzień albo dwa - mówi R. Nejman. Jego zdaniem, polski rynek akcji jest oderwany od fundamentów gospodarczych, a na kursy akcji większy wpływ mają czynniki związane z płynnością obrotu niż wydarzenia polityczne.
Irlandzkie referendum oraz dalszy rozwój wypadków w Holandii mogą natomiast spowodować zawirowania na rynkach walutowym i papierów dłużnych. - Do tej pory było oczywiste, że negatywny wynik referendum spowoduje wyprzedaż polskich obligacji, a pozytywny poprawi nastroje zagranicznych inwestorów i doprowadzi do wzrostu cen - twierdzi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. - Teraz sytuacja się skomplikowała. Dymisja holenderskiego rządu znacząco zwiększyła niepewność na rynku. Dlatego nawet jeśli Irlandczycy powiedzą "tak", wzrosty mogą nie być znaczące - dodaje Z. Jakubowski. Podkreśla jednak, że na ceny polskich obligacji silny wpływ będą miały również oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych w Polsce. - Niska inflacja i dobre dane o wykonaniu budżetu przemawiają za dalszym cięciem stóp. Jeżeli oczekiwania na obniżkę będą silne, to nawet jeśli Irlandczycy powiedzieliby "nie", przecena polskich obligacji byłaby tylko chwilowa - twierdzi wiceprezes Union Investment TFI.
Nerwowo na rynku walut