Reklama

Irlandzkie "tak" nie wystarczy, aby pociągnąć rynek w górę

Wyniki irlandzkiego referendum w sprawie przyjęcia traktatu nicejskiego będą mieć\ większy wpływ na kurs złotego i ceny polskich obligacji niż na akcje notowane na warszawskiej giełdzie - uważają analitycy. Zwracają jednak uwagę, że rynkowe skutki irlandzkiego "tak" lub "nie" dziś dużo trudniej przewidzieć niż jeszcze kilka tygodni temu. Ma to związek ze środową, niespodziewaną dymisją holenderskiego rządu.

Publikacja: 18.10.2002 09:55

- Nie sądzę, aby sprawa irlandzkiego referendum i zawirowania polityczne w Holandii miały w dłuższym terminie wpływ na polski rynek akcji. Znacznie bardziej podatne na takie wydarzenia są obligacje - uważa Wojciech Białek, analityk SEB TFI. - Oczywiście, jeśli wynik referendum będzie negatywny, to w poniedziałek na otwarciu ceny akcji mogą spadać. Myślę jednak, że już na półmetku poniedziałkowej sesji inwestorzy zapomną o głosowaniu i powrócą do swoich normalnych zajęć - dodaje. Jego zdaniem, wynika to stąd, że perspektywa członkostwa Polski w UE jest dużo odleglejsza od horyzontu inwestycyjnego największych graczy na rynku, np. OFE. - Dla funduszy emerytalnych horyzont inwestycyjny wyznacza termin następnej dopłaty, który przypada na grudzień - mówi analityk SEB.

Dla akcji ważniejsza płynność

Znaczącego wpływu referendum na zachowanie inwestorów na warszawskiej giełdzie nie oczekuje też Robert Nejman, zarządzający funduszami i portfelami CA IB. - Gdyby wynik głosowania był pozytywny, to mogłoby to jeszcze pociągnąć rynek w górę. Z kolei "nie" spowodowałoby przecenę akcji. Nie sadzę jednak, aby trwało to dłużej niż tydzień albo dwa - mówi R. Nejman. Jego zdaniem, polski rynek akcji jest oderwany od fundamentów gospodarczych, a na kursy akcji większy wpływ mają czynniki związane z płynnością obrotu niż wydarzenia polityczne.

Irlandzkie referendum oraz dalszy rozwój wypadków w Holandii mogą natomiast spowodować zawirowania na rynkach walutowym i papierów dłużnych. - Do tej pory było oczywiste, że negatywny wynik referendum spowoduje wyprzedaż polskich obligacji, a pozytywny poprawi nastroje zagranicznych inwestorów i doprowadzi do wzrostu cen - twierdzi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. - Teraz sytuacja się skomplikowała. Dymisja holenderskiego rządu znacząco zwiększyła niepewność na rynku. Dlatego nawet jeśli Irlandczycy powiedzą "tak", wzrosty mogą nie być znaczące - dodaje Z. Jakubowski. Podkreśla jednak, że na ceny polskich obligacji silny wpływ będą miały również oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych w Polsce. - Niska inflacja i dobre dane o wykonaniu budżetu przemawiają za dalszym cięciem stóp. Jeżeli oczekiwania na obniżkę będą silne, to nawet jeśli Irlandczycy powiedzieliby "nie", przecena polskich obligacji byłaby tylko chwilowa - twierdzi wiceprezes Union Investment TFI.

Nerwowo na rynku walut

Reklama
Reklama

Dużo więcej trudności niż jeszcze kilkanaście dni temu sprawia też analitykom oszacowanie wpływu irlandzkiego głosowania na kurs złotego. - Ostatnie sondaże wskazywały, że wynik referendum będzie pozytywny i rynek zdyskontował już tę informację. Jednak wydarzenia w Holandii wprowadziły dodatkowy element niepewności i osłabiły złotego - twierdzi Rafał Benecki, analityk BIG-BG. - Nie sądzę, aby Holandia zablokowała rozszerzenie Unii Europejskiej na szczycie w Brukseli pod koniec października. Myślę, że Holendrzy zgodzą się na przyjęcie nowych członków, w tym Polski, ale pod pewnymi warunkami. Na rynku będzie jednak nerwowo. Dlatego nawet jeśli Irlandczycy w sobotę powiedzą "tak", to umocnienie złotego nie będzie znaczące. Dolar spadnie maksymalnie do 4,10 zł, z obecnych 4,15 zł - dodaje. W opinii R. Beneckiego, nie należy też oczekiwać, aby negatywny wynik głosowania w Irlandii spowodował długotrwałą przecenę złotego. - Bruksela, chociaż nie mówi tego oficjalnie, ma plan B. Dlatego reakcja rynku byłaby chwilowa, dopóki Komisja Europejska nie ogłosiłaby, jak zamierza ten problem rozwiązać. Myślę, że w krótkim terminie dolar mógłby się umocnić, ale maksymalnie do 4,2 zł - mówi analityk BIG-BG.Wojciech Białek, analityk SEB TFI

Już na półmetku poniedziałkowej sesji na warszawskiej giełdzie inwestorzy zapomną o sobotnim referendum w Irlandii.

Robert Nejman, wiceprezes CA IM

Investment Management

Ze względu na małą płynność naszej giełdy wydarzenia polityczne mają ograniczony wpływ na kursy akcji.

Zbigniew Jakubowski,

Reklama
Reklama

wiceprezes Union Investment TFI

Do tej pory było oczywiste, że irlandzkie "tak" spowoduje wzrost cen naszych obligacji. Po dymisji rządu Holandii nie jest to już takie pewne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama