Jacek Socha uważa, że dużym błędem było m.in. rozdawanie akcji prywatyzowanych firm załodze. - Trzeba było zapłacić jakąś cenę, ale to nie jest dobre dla rynku kapitałowego - powiedział przewodniczący KPWiG podczas targów "Twoje Pieniądze". Według niego, równie błędne było "omijanie" giełdy przy sprzedaży dużych państwowych firm. - Zatrzymaliśmy się na etapie spektakularnego uruchomienia giełdy w budynku komitetu centralnego - ocenił J. Socha.

Zdaniem Janusza Lewandowskiego, byłego ministra przekształceń własnościowych, model prywatyzacji połączonej z ofertą publiczną nie zawsze się sprawdza. - Gdy ruszała giełda, wystawiliśmy akcje pięciu firm jednocześnie i to był nasz błąd. W postkomunistycznych realiach oferta publiczna nie jest najlepszą drogą do restrukturyzacji spółki - powiedział Janusz Lewandowski. I dlatego uważa były minister, inwestor branżowy to w niektórych przypadkach lepszy pomysł. - Akcjonariat rozproszony nie daje gwarancji powodzenia programu naprawczego - stwierdził J. Lewandowski.

Uczestnicy debaty zastanawiali się nad błędami, jakie popełnili, kreując politykę gospodarczą w ostatniej dekadzie (w dyskusji brali też udział były minister gospodarki Janusz Steinhoff i były minister transportu Tadeusz Syryjczyk). - Do dziś trwają spory, czy dobrze zrobiliśmy, decydując się na administracyjną budowę rynku kapitałowego od podstaw - mówił Janusz Lewandowski. Dla Jacka Sochy fundamentalną decyzją było wprowadzenie zdematerializowanego papieru wartościowego. - Bez tego mielibyśmy niekontrolowany obrót w dowolnych miejscach, a możliwości nadużyć byłyby bardzo duże - powiedział przewodniczący KPWiG.