Zgodnie z wiadomościami opublikowanymi przez dwa dzienniki - "Handelsblatt" i "Financial Times" - France Telecom zamierza podpisać wstępne porozumienie z firmą telekomunikacyjną MobilCom, w sprawie przejęcia jej zobowiązań. W grę wchodziłaby kwota ponad 7,5 mld euro. W rewanżu niemiecki partner zrezygnowałby z wszelkich roszczeń wobec France Telecom. Do francuskiej spółki należy 28,5% akcji MobilCom. We wrześniu uniknął on bankructwa tylko dzięki pomocy udzielonej przez rząd w Berlinie.
Rzecznik niemieckiej firmy, a także jej współwłaściciel i były dyrektor generalny Gerhard Schmid odmówili komentarzy. Tymczasem pod wpływem wiadomości prasowych akcje MobilComu, notowane na frankfurckim Neuer Markt, zdrożały aż o 100%.
France Telecom zdementował opublikowane przez "Handelsblatt" i "Financial Times" informacje, określając je jako fałszywe. Francuska spółka stwierdziła, że nie zmieniła stanowiska w sprawie długu niemieckiego operatora od czasu, gdy zawarła umowę z grupą siedemnastu banków.
Uzgodniono wówczas, że zobowiązania MobilComu w stosunku do tych instytucji, wynoszące 4,7 mld euro, zostaną zamienione na papiery wartościowe, podlegające z kolei wymianie na akcje France Telecom. Podobne porozumienia zawarto z innymi wierzycielami - dostawcami sprzętu telekomunikacyjnego Nokią i Ericssonem, którym niemiecki operator jest winien 1,1 mld euro.