Pozew złożyli przedstawiciele NSZZ Solidarność, NSZZ Solidarność `80 oraz NSZZ Pracowników Centrali PZU SA. Pozwani to Skarb Państwa, reprezentowany przez ministra skarbu, Eureko, BIG-BG oraz BIG-BG Inwestycje. Związkowcy liczą, iż sąd stwierdzi, że pracownicy mają prawo do powołania 3 reprezentantów w 9-osobowej radzie nadzorczej spółki oraz 1 członka zarządu.

Przypominają, że od chwili przekształcenia PZU w spółkę prawa handlowego do dnia złożenia pozwu pracownicy nie posiadali w radzie ani w zarządzie żadnego przedstawiciela wybranego zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Wprawdzie przekształcenia PZU dokonywane były na podstawie ustawy o działalności ubezpieczeniowej, ale nie precyzowała ona trybu przekształceń, udostępniania akcji pracownikom oraz wielu innych kwestii. Związkowcy oceniają więc, że w szczegółowych sprawach zastosowanie miała w takim przypadku ustawa o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, a później ustawa o komercjalizacji. Obie przyznawały pracownikom reprezentację w RN. W przypadku zarządu wybór reprezentanta jest możliwy, jeśli średnioroczne zatrudnienie wynosi w spółce powyżej 500 osób. A PZU jest taką firmą.

Dlaczego pracownicy chcą przy tym unieważnienia zapisów w aneksie z kwietnia 2001 r. do umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999 r.? Bo w ich ocenie zarówno umowa z 1999 r., jak i porozumienie z kwietnia ubiegłego roku zawierają takie postanowienia dotyczące wyboru władz spółki, które są sprzeczne z ustawą o komercjalizacji. Zgodnie z aneksem, Skarb Państwa i Eureko powołują "równą liczbę członków rady nadzorczej". W efekcie SP i Eureko wraz z BIG-BG powołują po czterech członków rady, a powołanie i odwołanie przewodniczącego jest skuteczne wyłącznie w wyniku podjęcia wspólnej decyzji głównego akcjonariusza i konsorcjum. Skarb Państwa ma na podstawie umowy prawo powoływania 3 członków zarządu, a inwestor - 2. Ponieważ te zapisy stoją w sprzeczności z ustawą o komercjalizacji, należy je uznać za nieważne - piszą związkowcy.

Skarb Państwa nie komentuje pozwu. - Nie otrzymaliśmy jeszcze żadnego pisma z sądu, nie możemy więc komentować czegoś, czego nie znamy - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu. Lorri Morgan, rzecznik Eureko, stwierdziła, że inwestor nie ma oficjalnych informacji na ten temat. - Znamy sprawę jedynie z nieoficjalnych doniesień. Wydaje się, że generalnie oczekiwania pracowników skierowane są pod adresem Skarbu Państwa - powiedziała. - Spółka nie komentuje działań akcjonariuszy - stwierdził Tomasz Fill, rzecznik PZU.