Według doniesień amerykańskiej prasy, rozmowy znajdują się wciąż w fazie wstępnej. Gdyby doszło do połączenia, Wachovia stałaby się jednym z największych banków inwestycyjnych w USA. Połączone firmy liczyły 13 600 licencjonowanych maklerów, zaledwie o tysiąc mniej niż największy w USA niezależny dom maklerski Merrill Lynch. Nowa firma mogłaby skutecznie konkurować z oddziałami inwestycyjnymi innych konglomeratów finansowych: Citigroup, J.P. Morgan Chase i Bank of America.
Prawdopodobnie nowy dom maklerski zostanie wyodrębniony jako oddzielna instytucja. Prudential jest obecnie drugą co do wielkości spółką ubezpieczeniową w USA, a Wachovia - czwartym bankiem detalicznym. Wachovia Corp. połączyła się niedawno z większym od siebie bankiem First Union Corp. Nowa firma zachowała jednak nazwę mniejszego banku, ale wciąż przeżywa wstrząsy związane z połączeniem.
Dla Wachovii współpraca z Prudentialem stanowi szansę na utworzenie silnego i niezależnego działu analiz oraz usług doradztwa finansowego. Spółka - wraz z innymi instytucjami z Wall Street - jest obecnie objęta śledztwem w sprawie konfliktu interesów wśród analityków. Część inwestycyjna Prudentialu przeżywała w ostatnim czasie poważne kłopoty finansowe i miała osiągnąć rentowność dopiero w połowie 2003 r. Cała spółka znajduje się od lata w fazie reorganizacji. Prudential stosunkowo niedawno stał się spółką publiczną.
Pierwsze reakcje na informację o możliwości połączenia były umiarkowanie pozytywne. - Ze strategicznego punktu widzenia takie połączenie wydaje się słusznym posunięciem - skomentował doniesienia Gerald Cassidy z RBC Capital Markets. - Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach - dodał. - Obie firmy na tym zyskają, zwłaszcza że rynek przeżywa kłopoty w okresie giełdowej bessy. Pozwoli to na znaczne oszczędności kosztów - powiedział Jason Goldberg z Lehman Brothers.