Reklama

Polityka bezpieczeństwa energetycznego państwa

Publikacja: 23.10.2002 09:36

Porozmawiajmy przez chwilę o bezpieczeństwie prywatyzacji energetyki. Panie ministrze, czy bezpiecznie jest sprzedawać Niemcom energetykę? Czy bezpiecznie jest prywatyzować? Takie pomysły przecież pojawiały się, np. prywatyzacja przemysłu rafineryjnego przy pomocy Rosjan. Czy w ogóle nie ma jakiegoś strasznego zamieszania w tych wszystkich sprawach? Czy nie mieszamy geopolityki do biznesu?

Ireneusz Sitarski, wiceminister skarbu państwa: - Myślę, że powstało takie zamieszanie, które trochę dezinformuje społeczeństwo. Trzeba powiedzieć, że jeśli chodzi o prywatyzację i bezpieczeństwo energetyczne (...), to ładnych parę lat temu parlament przyjął ustawę Prawo energetyczne, które ukierunkowało (...) to, co będzie się działo w sektorze energetycznym. I tak naprawdę wtedy zdecydowano, że w przyszłości (...) ten sektor również będzie prywatyzowany. (...) Na podstawie tej ustawy powstał Urząd Regulacji Energetyki. Funkcjonuje on już ponad pięć lat. Jego zadaniem jest właśnie pilnować tego, co się dzieje w tym sektorze, a to, kto jest właścicielem firmy, tak naprawdę z punktu widzenia regulacyjnego nie jest aż tak istotne i ważne. Po to stworzono te regulacje, żeby oczywiście chronić obywatela przed nadmiernymi wzrostami (cen - red.)

Wiesław Walendziak, przewodniczący sejmowej Komisji Skarbu (PiS) - Tak to jest w niektórych, nawet bardzo dużych stolicach europejskich, że firmy spoza danego kraju prywatyzują sieci dystrybucyjne. Tak jest na przykład w Berlinie. Tam największą sieć dystrybucyjną, właściwie jedyną, sprywatyzowali Szwedzi, a w Londynie zrobili to Francuzi. Więc w samym procesie prywatyzacyjnym nic złego nie ma - pod warunkiem że jest on zakotwiczony w polityce energetycznej państwa, że ta decyzja jest przemyślana przez rząd w dłuższej perspektywie. I na tym polega, jak mi się wydaje, pewna kontrowersja.

Mówi Pan zagadkowo.

W.W. - Zmierzam do konkluzji. Kiedy w poprzedniej kadencji, za poprzedniego rządu, prywatyzowano taką sieć dystrybucyjną - Górnośląski Zakład Energetyczny - wówczas posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyrażali daleko idący sceptycyzm, mówiąc "najpierw trzeba prywatyzować elektrownie, potem sieci dystrybucji". Myślę, że wtedy mieli rację i dzisiaj to samo można by powtórzyć. Na ten temat rozmawialiśmy z rządem w parlamencie przez kilka miesięcy, nawet swego czasu Komisja Skarbu stosowny dezyderat przygotowała, mówiąc jednoznacznie "najpierw prywatyzacja elektrowni, potem sieci dystrybucyjnych".

Reklama
Reklama

Ale minister skarbu Wiesław Kaczmarek stwierdził ostatnio, że prywatyzacja Stoenu była podyktowana wymaganiami budżetu i właściwie jest to wyjątek. Po prostu jest klient, nie ma pieniędzy.

W.W. - Gwoli uczciwości. Rząd wówczas odpowiedział: "Generalnie kierunkowo zgadzamy się z takim myśleniem, jakie komisja zaprezentowała, ale w tych dwóch wypadkach dokończymy prywatyzację, przeprowadzimy ją na zasadzie pewnego wyjątku". Czym to było podyktowane? Pewnie tym, że proces został rozpoczęty już za poprzedniego rządu, ale też chyba presja budżetowa była istotnym czynnikiem.

I Pan rozumie tego rodzaju argumenty rządu?

W.W. - Zostaliśmy przy różnicy zdań w tej sprawie. Komisja przyjęła swój dezyderat, rząd odpowiedział, została otwarta kontrowersja. Natomiast szczerze mówiąc, brakuje - i tego naprawdę brakuje - czegoś takiego jak wspólna polityka bezpieczeństwa energetycznego państwa, bo to się odnosi nie tylko do energetyki. To się też odnosi do rafinerii, do przemysłu paliwowego i w pewnym chaosie jednak te decyzje się rodzą. Cała dyskusja o prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej nie była pokazem spójności wypowiedzi i jakkolwiek by tłumaczyć to, co mówił minister, premier Miller, poszczególni ministrowie, to się nie układało w spójną całość.

(...)

I.S. - Troszeczkę pan poseł przesadził z tezą, że nie ma polityki energetycznej państwa. Przypomnę, że odbyła się debata na (ten - red.) temat w styczniu tego roku. Po tej debacie, zgodnie z Prawem energetycznym, przygotowano korektę założeń energetycznych państwa.

Reklama
Reklama

Ta korekta zawiera (...) założenia, które dotyczą nie tylko sektora energetycznego, ale również sektorów węglowego, gazowego, czyli tych wszystkich obszarów, które są najistotniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Ten materiał również zawiera rozdział dotyczący przekształceń własnościowych i tam (...) było wyraźnie wskazane, w jaki sposób chcemy postępować w tej sprawie (prywatyzacji Stoenu i G8 - red.). Tak więc to nie jest tak, jak mogłoby się wydawać, że nie ma polityki energetycznej państwa, nie ma założeń, nie ma kierunków. (...) n

(Fragmenty zapisu rozmowy.

"Sygnały Dnia" PR I 22.10.2002 r.

Tytuł i skróty - redakcja PARKIETU)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama