Informacji tych nie potwierdziło Ministerstwo Finansów, które zawsze utrzymuje w ścisłej tajemnicy wszelkie szczegóły dotyczące emisji zagranicznych. Nadal nie są znane dokładna wartość oferty oraz termin zapadalności obligacji. Z wcześniejszych wypowiedzi wiceministra finansów Ryszarda Michalskiego wiadomo tylko, że Polska ma zaoferować papiery o wartości minimum 250 mln funtów, których sprzedaż zostanie przeprowadzona na przełomie października i listopada. Za organizację emisji odpowiada UBS Warburg. Sprzedaż obligacji zagranicznych nie odbywa się na zasadzie przetargu, tak jak w przypadku papierów oferowanych w Polsce. Wszyscy inwestorzy kupują obligacje po jednej cenie, uzgodnionej podczas road show.
W opinii analityków, najbardziej prawdopodobne jest, że Polska zaoferuje obligacje dziesięcioletnie. Według specjalistów z Pekao, ich rentowność powinna wynieść 1-1,1 pkt. proc. więcej od dziesięciolatek emitowanych przez rząd brytyjski. W tej chwili ich rentowność wynosi 4,7%.
Polska nie sprzedawała dotąd papierów w funtach. Emisje w tej walucie to rzadkość wśród krajów z grupy emerging markets. Niewielkie oferty przeprowadziły do tej pory Turcja, Brazylia, Argentyna i Kolumbia.
W tym roku Polska zaoferowała już na zagranicznych rynkach 10-letnie obligacje denominowane w dolarach oraz euroobligacje. Najpierw MF sprzedało obligacje za 1 mld USD, z rentownością o 1,58 pkt. proc. wyższą od obligacji amerykańskich, a później zaoferowało jeszcze dodatkowe 400 mln USD, z rentownością 1,5 pkt. proc. powyżej papierów amerykańskich. Wartość emisji euroobligacji wyniosła 750 mln euro.
Być może jeszcze w tym roku Polska wejdzie też na rynek japoński. Informacje o planach emisji tzw. obligacji samurajskich pojawiły się kilka miesięcy temu. W ubiegłym tygodniu potwierdził je minister finansów Grzegorz Kołodko. W projekcie budżetu na 2003 r. założono, że Polska wyemituje na rynkach zagranicznych obligacje o wartości 2,8 mld USD.