Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Daewoo-FSO podjęło wczoraj decyzję o podwyższeniu kapitału spółki o 1,623 mld zł. Prawo poboru do nowych akcji będzie miała centrala Daewoo z Korei. W zamian zredukuje dług, jaki polska fabryka ma w Daewoo Motor Company. - Akcjonariusze zdecydowali, że uchwała wejdzie w życie po podpisaniu ostatecznego porozumienia ze wszystkimi wierzycielami Daewoo-FSO i uzyskaniu akceptacji komitetu wierzycieli koreańskich - mówi Krystyna Danilczyk, rzecznik prasowy Daewoo--FSO. Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu kilka polskich banków, w których żerańska fabryka również jest zadłużona, zgodziło się na takie rozwiązanie. W efekcie realizacji uchwały koreańska centrala Daewoo zwiększy liczbę posiadanych przez siebie akcji Daewoo-FSO z obecnych 88,67%, do 94%.

Akcjonariusze spółki zgodzili się ponadto na przeniesienie części majątku do NSC, która ma kontynuować produkcję samochodów na Żeraniu. Jednak warunkiem tej zgody jest znalezienie dla NSC inwestora branżowego. Przypomnijmy, że zainteresowany wejściem do NSC jest brytyjski Rover. Tydzień temu jego przedstawiciele prezentowali modele samochodów, które mogłyby być produkowane w Warszawie, z przeznaczeniem głównie na eksport. Według ich deklaracji, chcą tu zainwestować 225 mln USD w linię produkcyjną rovera 45 oraz MG ZS, a także 125 mln USD w co najmniej 20% udziałów NSC.