Od długiego czasu akcjonariusze Świecia nie byli świadkami mocniejszego spadku. Ostatnia wyraźna korekta trendu wzrostowego miała miejsce ponad rok temu. Wtedy od połowy lipca do połowy sierpnia cena spadła o niecałe 15%. Od tamtego momentu ruchy w dół nie przekraczały 10% i mieściły się w ramach trendu bocznego, jaki zdominował notowania w bieżącym roku. Wybicie z niego w górę, które nastąpiło w ubiegły czwartek, skłania do zastanowienia się, czy jest to zwiastun trwałego i mocnego ruchu w górę, czy też akcja byków spali wkrótce na panewce.
Jest kilka powodów, dla których wskazana jest ostrożność przy ocenie możliwości dalszego dynamicznego wzrostu ceny Świecia. Przede wszystkim wielomiesięczna konsolidacja trwała zbyt długo, by można ją określać jako formację kontynuacji trendu. Zresztą tegoroczne notowania da się opisać kanałem wzrostowym o łagodnym nachyleniu w górę, co raczej jest sygnałem słabnięcia potencjału wzrostowego niż zapowiedzią mocnych wzrostów. Warto przy tym zwrócić w najbliższym czasie uwagę na to, czy ten kanał się utrzyma. Wybicie z niego górą pozwalałoby wierzyć, że dobra passa będzie trwać, w przeciwnym razie wątpliwości pozostaną.
Niepokojącym czynnikiem są negatywne dywergencje widoczne na tygodniowych MACD i RSI. Nie tworzą się one na wykresach zbyt często, przez co są wiarygodnymi sygnałami, zapowiadającymi zmianę układu sił na rynku w dłuższym terminie. Z tym że o pełnym utworzeniu dywergencji możemy mówić dopiero z chwilą wygenerowania przez wskaźniki sygnałów sprzedaży, przez co rozumiem powrót MACD poniżej średniej i spadek RSI poniżej poprzedniego dołka. Tak się nie stało, więc wnioski z tych dywergencji ograniczyłbym do stwierdzenia, że wpływać one będą na zmniejszenie dynamiki ewentualnych dalszych zwyżek.
Ciekawy jest moment, w którym zaczął się ostatni ruch w górę. Zbiegł się on w czasie z osiągnięciem przez kurs głównej linii trendu rosnącego, obejmującej notowania od marca ub.r. Obecnie trzeba to traktować jako dobry znak na przyszłość, ale jednocześnie kurs oddalił się od tej prostej na tyle niewiele, by uczynić bezzasadną obawę o to, iż stanie się z nią tak samo, jak z dwiema poprzednimi liniami trendu, wyprowadzonymi z dołka z sierpnia ub.r. Przypomnę, że w ich przypadku również dochodziło do krótkotrwałego odbicia od nich, co jednak nie chroniło przed późniejszym ich przecięciem. Gdyby tak miało się stać i tym razem, konsekwencje byłby poważne, gdyż zagrażałoby to zmianą średniookresowego trendu na zniżkowy i wykonaniem korekty w ramach półtorarocznego wzrostu. Wtedy możliwe stałoby się osiągnięcie poziomu 24 zł.
Zatem zestaw ostrzegawczych czynników jest całkiem pokaźny, ale wszystkie one są wtórne wobec faktu, że kurs znajduje się nadal w trendzie wzrostowym. Dlatego posiadacze tych akcji nie mają powodów, by się ich pozbywać i z taką decyzją powinni zaczekać na to, czy wskazane sygnały znajdą potwierdzenie w przebiegu zdarzeń. Dla nich kluczowym poziomem jest 29 zł, poniżej którego spadek oznaczać będzie wysłanie silnego zalecenia sprzedaży. Oznaczać to będzie jednocześnie przełamanie głównej linii trendu, wybicie w dół z kanału wzrostowego oraz przekroczenie poprzedniego dołka (co nie zdarzyło się jeszcze w tym roku). Do tego zniżka od lokalnego maksimum będzie większa niż 15%, a przecież tyle wyniosła najsilniejsza z korekt przez ostatnie półtora roku.Wydaje się równocześnie, iż opisane negatywne elementy są wystarczające, by wstrzymać się z decyzją kupna akcji Świecia do chwili wybicia ponad górne ramię kanału zwyżkowego, co zapewniłoby zwiększenie dynamiki ruchu w górę.