Minister finansów podwyższył w czwartek rano prognozę wzrostu na 2002 rok do 1,4 proc. z 1,2 proc. wcześniej. IBnGR prognozuje przyspieszenie wzrostu PKB w kolejnych latach, ale nie w takiej skali, jak zakłada rząd. Wzrost PKB, zdaniem ekonomistów Instytutu w 2003 roku wyniesie 2,7 proc., wobec 3,5 proc. prognozowanego przez rząd. Według IBnGR w 2004 roku wzrost PKB przyspieszy do 3,3 proc., a w 2005 roku do 2,6 proc. Instytut nie widzi obecnie zagrożeń dla inflacji. "Inflacja się ustabilizowała, zupełnie zostały wyhamowane procesy inflacyjne co powinno zaowocować dalszym obniżeniem stóp"- powiedziała Krystyna Strzała, ekonomista IBnGR. IBnGR obniżył prognozę inflacji średniorocznej do 2,1 proc. w 02 z 2,7 proc. wcześniej, a w grudniu przewiduje, że inflacja roczna wyniesie 1,8 proc. Ekonomiści Instytutu do najkorzystniejszych zjawisk zaobserwowanych w III kwartale zaliczyli poprawę dynamiki produkcji przemysłowej. Od lipca produkcja przemysłowa skorygowana sezonowo rośnie, o 3,5 proc. w lipcu, 0,8 proc. w sierpniu i 4,2 proc. we wrześniu. "Nie jest to jeszcze zrównoważony wzrost, bo są duże wahania sezonowe, ale widać powolny pozytywny trend produkcji sprzedanej przemysłu" - powiedziała Strzała. Największe zagrożenie dla gospodarki w tej chwili IBnGR widzi w wysokiej stopie bezrobocia i ciągle niskim poziomie inwestycji w relacji do PKB. Według wyliczeń IBnGR w 2002 roku stopa inwestycji będzie wynosiła 19,9 proc. PKB, w 2003 roku minimalnie wzrośnie do 20 proc., w 2004 roku do 20,2 proc., a w 2005 roku do 20,4 proc. "Tymczasem dla rozwijającej się gospodarki stopa inwestycji powinna wynosić 30-40 proc." - powiedziała Strzała. IBnGR zakładał wcześniej, że nakłady inwestycyjne mogą rosnąć od III kwartału. W październiku jednak Instytut przesunął prognozy wzrostu inwestycji na przyszły roki i w 2002 roku prognozuje spadek inwestycji o 6,7 proc. W 2003 roku nakłady inwestycyjne mają już wzrosnąć o 3,7 proc., w 2004 roku o 4,5 proc., a w 2005 roku o 4,6 proc.(PAP)