- Mamy wiele inwestycji portfelowych z lat ubiegłych, które wymagają stworzenia

rezerw i wynik tegoroczny będzie ujemny - powiedział Jacek Bartkiewicz, prezes BGŻ.

Nie sprecyzował, o jakie inwestycje chodzi. Wśród nich na pewno jest Szeptel. BGŻ posiada ponad 14% głosów na WZA tej spółki, której wartość w ciągu pół roku zmalała o ponad 90%. W tej chwili BGŻ wraz z BRE i innymi akcjonariuszami spółki rozmawia na temat przyszłości firmy z Szepietowa.

Utworzenie rezerw może być m.in. skutkiem zmiany na stanowisku prezesa BGŻ. W sierpniu tego roku Michała Machlejda zastąpił Jacek Bartkiewicz, były wiceminister finansów. Pod koniec września mówił on, że poznaje kondycję finansową spółki. Wtedy też mówił, że nie należy oczekiwać szybkiej poprawy wyników banku.

Tegoroczna strata banku może utrudnić zapowiadaną na koniec przyszłego roku ofertę publiczną. Tymczasem BGŻ potrzebuje kapitału. W tym roku, w maju, WZA banku zdecydowało się na jego dokapitalizowanie o 600 mln zł. Jednak Komisja Nadzoru Bankowego liczy, iż w przyszłym roku znowu kapitał banku się powiększy - o ok. 1 mld zł.