Reklama

Za wcześnie na zmiany planów

Polska nie zamierza na razie wprowadzać korekt do Narodowego Planu Rozwoju, mimo obcięcia w ostatni piątek przez szefów "Piętnastki" środków na rozwój regionów państw kandydujących. Plan ten określa cele, na jakie nasz kraj przeznaczy unijne pieniądze.

Publikacja: 30.10.2002 07:55

Podczas szczytu szefów piętnastu państw należących do Unii Europejskiej, który zakończył się w piątek w Brukseli, postanowiono zmniejszyć środki z funduszy strukturalnych i funduszu spójności, przeznaczone dla nowych członków. Komisja Europejska proponowała, aby było to w pierwszych trzech latach po wejściu do Unii 25,6 mld euro. Ostatecznie kwotę zmniejszono, na wniosek Niemiec, do 23 mld euro. Z tego do Polski może trafić 12,4 mld euro. Cele, na które mają być przeznaczone te pieniądze, określi Narodowy Plan Rozwoju. Ministerstwo Gospodarki kończy prace nad projektem NPR. Wczoraj odbyła się kolejna z cyklu konferencji, która ma pomóc w określeniu ostatecznego kształtu planu.

Wśród inwestycji, które mogą liczyć na dofinansowanie z pieniędzy unijnych, są między innymi remonty, modernizacje i budowa nowych dróg, poprawa systemu ochrony środowiska czy nawet inwestycje w indywidualnych gospodarstwach rolnych. Jednak NPR był tworzony przy założeniu, że do Polski trafi 13,8 mld euro, jak chciała KE. Po przyjęciu wniosku Niemiec, argumentujących, że kandydaci nie będą w stanie wykorzystać nawet tych mniejszych kwot, NPR może wymagać korekt. Jednak, zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki, jest jeszcze na to za wcześnie, gdyż negocjacje ciągle trwają i ostatecznych kwot dotacji jeszcze nie znamy.

Podczas wczorajszej konferencji Laurids Mikaelsen, ambasador Królestwa Danii, przekonywał, że gdyby nawet fundusze obcięto, Polska nie musi się bać, że w pierwszym roku członkostwa w Unii wpłaci do niej więcej niż dostanie. - Proszę pamiętać, że Polska już korzysta z wielu funduszy przedakcesyjnych. Pieniądze te pochodzą od podatników europejskich. Tymczasem do kasy unijnej Polska nie wpłaciła jeszcze nawet jednego euro - mówi L. Mikaelsen.

Z wyliczeń dyplomatów europejskich wynika, że w pierwszym roku członkostwa różnica między kwotami wpłaconymi przez Polskę w postaci składek narodowych do budżetu Unii a kwotami wypłaconymi w postaci różnych środków pomocowych będzie bliska zera. Później szybko będzie się ona zwiększać na korzyść Polski. W pierwszych trzech latach Polska ma dostać 18,8 mld euro, a na składki wyda ok. 7 mld euro.

Wykorzystamy pieniądze z Unii

Reklama
Reklama

Rozmowa z Ewą Freyberg, wiceminister gospodarki koordynującą prace nad Narodowym Planem Rozwoju 2004-2006.

Czy Narodowy Plan Rozwoju na lata 2004-2006 wymaga korekty po decyzji ostatniego szczytu w Brukseli?

Na razie nie ma takiego tematu. Polska jest ciągle w fazie negocjacji ostatecznych warunków finansowych. Dopiero po ich określeniu będziemy się zastanawiać, co robić dalej.

Na jakim etapie są obecnie prace nad NPR?

Obecnie trwają konsultacje społeczne planu. Ich elementem była też wczorajsza konferencja. Konsultacje te powinny zakończyć się w listopadzie i wtedy plan przyjmie ostateczny kształt. Mamy nadzieję, że jeszcze w listopadzie zajmie się nim na swoim posiedzeniu Rada Ministrów. W tym roku powinien trafić do Komisji Europejskiej. Chcielibyśmy, aby pierwsze projekty w ramach NPR zaakceptowane były przed końcem przyszłego roku tak, aby od pierwszych dni członkostwa naszego kraju w Unii można było zacząć je realizować.

Czy Polska jest w stanie wykorzystać wszystkie pieniądze, jakie Unia Europejska oddaje do naszej dyspozycji?

Reklama
Reklama

Mam nadzieję, że tak. Zależy to od wielu czynników, między innymi od zasobności polskiego budżetu, budżetów samorządów, jak i środków pozostających w dyspozycji firm prywatnych. Ważna jest także zdolność do przygotowania odpowiedniej ilości i jakości projektów, spełniających wymogi formalne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama