Zdaniem przedstawicieli Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, z puli ponad 180 mln euro przyznanych Polsce w ramach programu PHARE 2000, nie wykorzystamy ponad 14 mln euro. - Jednak nie jest to wynikiem tego, że jakichś projektów nie zdążyliśmy przygotować na czas. Większość tej sumy powstała w wyniku niższych kosztów inwestycji niż pierwotnie zakładano. Po prostu w przetargach na realizację poszczególnych przedsięwzięć wpłynęły oferty znacznie tańsze, niż zapisano w projektach - mówi Danuta Huebner, minister do spraw europejskich, sekretarz UKIE. Przyznała także, że niewielkiej części projektów nie udało się zrealizować, gdyż nie wpłynęły oferty przetargowe od wykonawców.

Na szczęście kwota ta prawdopodobnie nie zostanie w kasie Unii Europejskiej, a trafi do Polski, z tym, że będzie przeznaczona na inne cele. UKIE zwrócił się bowiem do Komisji Europejskiej z prośbą o zgodę na przeniesienie niewykorzystanych środków na projekty służące rozwojowi sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a KE prawdopodobnie się na to zgodzi.

Na pewno natomiast przepadnie 16 mln euro z ogólnej puli środków, jakie przyznano Polsce na dodatkowy program inwestycyjny na granicy wschodniej. W ramach tego programu buduje się np. przejście graniczne w Kuźnicy Białostockiej. Owe 16 mln euro to oszczędności, jakie powstały w wyniku rozstrzygnięć przetargowych. Tych pieniędzy jednak nie można przenieść do realizacji innych projektów, gdyż wszystkie cele programu inwestycyjnego na granicy wschodniej zostały zrealizowane. - Oczywiście, wypada się martwić, że te pieniądze przepadną. Warto jednak zaznaczyć, że w przyszłości, gdy będziemy już członkiem Unii Europejskiej i jeżeli uda się jakieś pieniądze zaoszczędzić, pozostaną one w Polsce. Dzięki czemu będzie można zrealizować więcej inwestycji - uważa D. Huebner.