Podczas środowej sesji na rynku walutowym niewiele się działo. Z jednej strony nie było ważniejszych dla rynku wydarzeń, z drugiej strony odczuwalny był już nastrój rozluźnienia w związku z przedłużonym weekendem. Jedyną informacją, która mogła w środę poruszyć złotym, była wypowiedź prezesa NBP Leszka Balcerowicza, który powiedział, że wrześniowe dane o bilansie płatniczym "będą korzystne". Złoty jednak zareagował na tę wypowiedź tylko krótkotrwałym umocnieniem. W trakcie sesji obserwowaliśmy przede wszystkim transakcje krótkoterminowe, najpierw kupna, następnie sprzedaży i znowu kupna dolara. Obroty w przypadku euro były znacznie niższe. Odchylenie od starego parytetu spadło z 6,8% na otwarciu sesji do 6,5% na koniec dnia.
W czwartek NBP opublikuje dane o wrześniowym bilansie płatniczym. Nasi ekonomiści przewidują, że deficyt obrotów bieżących wyniesie 410 mln USD, wobec rynkowego konsensusu na poziomie 490 mln USD. n
Tekst wyraża osobiste poglądy autora