Z powszechnie dostępnych informacji wynika jednak, że największe zapasy ropy naftowej utrzymują Stany Zjednoczone (w ramach narodowego programu rezerw strategicznych) oraz inni najwięksi jej producenci, czyli kraje OPEC oraz Rosja. W lipcu br. w USA zapasy tego surowca wynosiły ponad 192 mln ton. Ropę przechowuje się najczęściej w wielkich, specjalistycznych zbiornikach naziemnych lub podziemnych oraz w naturalnych wyrobiskach, starych kopalniach itp. Przedsiębiorstwa zajmujące się składowaniem i logistyką produktów ropopochodnych wyposażają często swoje bazy w różne urządzenia ułatwiające ich przeładunek (np. fronty nalewowo--spustowe) oraz chroniące środowisko (zapobiegające przeciekaniu ropy do gruntu, minimalizujące emisję oparów do atmosfery). Wciąż jednak często jeszcze można spotkać się z sytuacją przetrzymywania zapasów ropy w naturalnie przystosowanych do tego miejscach. Do największych tego typu składowisk na świecie należą 4 wyrobiska solne w stanie Texas oraz Luizjana w USA. Amerykanie przechowują tam prawie 600 mln baryłek "płynnego złota", corówna się ok. 60-dniowemu importowi do tego kraju. Ten typ składowania jest tani, lecz dość niebezpieczny dla środowiska, ponieważ ropa łatwo przedostaje się do gleby i powietrza, zanieczyszczając pobliskie regiony. Dość ważną funkcję jako składowiska ropy stanowią największe porty świata. Siłą rzeczy, ze względu na swoją rolę w międzynarodowym handlu, dysponują one znacznymi ilościami ropy (i nie tylko), która jest tam przeładowywana. Należy tutaj wymienić takie porty, jak Rotterdam, Singapur, porty wschodniego wybrzeża USA (Nowy Jork, Baltimore) oraz stanu Texas (Huston), rosyjski Władywostok i wyspecjalizowane porty załadunkowe krajów eksportujących to paliwo (Ras Tannura, Jeddah w Arabii Saudujskiej, Bandar Abbas, Hormuz w Iranie). Przykładowo, w Singapurze średnio utrzymywane są zapasy na poziomie ok. 113 mln ton.