W wywiadzie prasowym przewodniczący KPWiG Jacek Socha stwierdził, że, jego zdaniem, w najbliższym czasie, dopóki nie ma inicjatyw tworzenia sojuszy giełdowych w Europie, Warszawa może liczyć jedynie na propozycję Euronext. Uważa on natomiast, że zarząd giełdy powinien bardziej aktywnie zabiegać o to, aby w dalszej przyszłości oferta padła np. z Londynu.

- Mamy w tym momencie podpisane trzy umowy międzynarodowe - z Londynem i dwie z Euronext. Ostatnia z nich dotyczy działań zmierzających w kierunku wzajemnego członkostwa - powiedział Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. Zaznaczył, że giełda w Londynie nie zawiera podobnych porozumień. - Obecna umowa z Euronext ma stworzyć warunki do wspólnego handlowania, ale nie rodzi dalszych konsekwencji i nasz sojusz nie jest jeszcze przesądzony. Jesteśmy otwarci na dialog - dodał prezes P. Szeliga.

Przedstawiciele giełdy podkreślają, że nie spodziewają się ucieczki kapitału na rynki zachodnie. - Badania, które przeprowadziliśmy, wskazują, że bardzo mała część naszych inwestorów jest zainteresowana przeniesieniem się na inne giełdy. Raczej oczekujemy napływu w naszym kierunku - stwierdził Marcin Mizgalski, dyrektor działu marketingu GPW. Giełda nie obawia się również ucieczki rodzimych spółek do innych krajów. Problemem natomiast pozostaje, jak przyciągnąć zagranicznych emitentów na polski rynek. Na razie nie widać nawet krajowych debiutantów, a kolejne spółki opuszczają parkiet.

- Myślę, że mamy sytuację porównywalną do tej, w jakiej są inne rynki. Na brak debiutów wpływa przede wszystkim dekoniunktura - powiedział wiceprezes Szeliga. Dodał jednocześnie, że już niedługo giełda przedstawi, jak w aktywniejszy sposób zamierza pozyskiwać nowe firmy. Poza tym, przewidywana jest racjonalizacja kosztów funkcjonowania GPW. - To jest warunek konkurencyjności. Zaznaczam, że jesteśmy instytucją, która stale obniża opłaty. Cięcie kosztów natomiast na pewno nie może się odbić na bezpieczeństwie obrotu - zauważył prezes P. Szeliga.