Druga kategoria kosztów jest związana z działalnością funduszu i są to tzw. operating expenses i zawierają wynagrodzenia dla zarządzających, prowadzenie rachunkowości, bonusy dla pracowników, wysyłanie zawiadomień pocztowych itp. Zazwyczaj nie przekraczają one 2% wartości netto naszej inwestycji. Dla funduszy indeksowych powinny wynosić ok. 0,2%, dla aktywnie zarządzanych ok. 1,5%. Można przyjąć, że fundusz narzucający opłatę większą od 1% rocznie, nie zdoła osiągnąć większej stopy zwrotu netto od funduszu indeksowego.
Do tego często dochodzą opłaty za utrzymanie rachunku (jeśli przeznaczamy niewielką sumę pieniędzy na inwestycję, np. do 2,5 tys. dolarów), przy zmianie rodzaju funduszu w ramach jednej grupy inwestycyjnej (z obligacyjnego na akcyjny), czy opłaty transakcyjne (związane z tym, jak często fundusz dokonuje transakcji w portfelu).
Gdzie szukać informacji
Najbardziej wiarygodnym, choć jednocześnie najnudniejszym i napisanym trudnym językiem, źródłem informacji o kosztach związanych z funduszem jest jego prospekt. Zresztą znamy go i z polskiego rynku. Oprócz tego w wyborze funduszu pomagają wyspecjalizowane witryny internetowe z których najbardziej znaną jest www.morningstar.com. Na tej stronie znajdziemy również wszelkie informacje weryfikujące dotychczasową działalność funduszy. Firma prowadzi też od wielu lat ranking najlepszych funduszy. Można tam znaleźć stopy zwrotu zarówno z poszczególnych grup, jak i konkretnych funduszy. Obszerny jest też dział edukacyjny. Ciekawe informacje znajdują się także na stronach www.fool.com, wiele linków do stron o takiej tematyce zawiera www.mutualfunds.about.com.
Wyniki z inwestycji
Porównując stopy zwrotu za dany okres warto zwrócić uwagę na to, jakie wyniki miał on wcześniej. Bo często zdarza się tak, że wysokie zyski fundusz jest w stanie wygenerować jednorazowo. Z amerykańskich badań wynika, że 99% funduszy, które "pobiły" rynek w jednej dekadzie, w następnej miały odwrotne rezultaty. Dlatego osiągnięcia w przeszłości nie mogą być gwarancją takich wyników w przyszłości. Stabilność osiąganych zysków jest ważna również dlatego, iż większość funduszy lepszych od rynku w 10-letnim okresie, taką markę zawdzięcza głównie pierwszemu okresowi, kiedy były one młode i małe. Kiedy przyciągały dodatkowe miliony dolarów ich wyniki były zbliżone do zmian rynkowych."Uzbrojeni" w taką wiedzę nadal jednak nie będziemy w stanie podjąć jednoznacznej decyzji bez określenia naszego celu nabycia udziałów w funduszu i akceptowanego przez nas poziomu ryzyka. O ile w Polsce wybór w zależności od koniunktury giełdowej w zasadzie ogranicza się do funduszy dłużnych i akcyjnych, to na świecie mamy możliwość zarabiania również w czasach dominacji niedźwiedzia. W gospodarce rzadko jest przecież tak, że wszystko spada. Bessie na rynku akcji może towarzyszyć hossa na metalach szlachetnych. Można również znaleźć fundusze sprzedające "na krótko" akcje, przynoszące zyski w silnych trendach spadkowych. Takie postrzeganie udziałów w funduszach tworzy z nich substytut akcji, co zresztą ze względu na niższe prowizje w biurach maklerskich znajduje swoje uzasadnienie. Jeśli nie jesteśmy doświadczonym inwestorem giełdowym lub nie stać nas na zbudowanie własnego portfela akcji to fundusz oferuje nam taki zdywersyfikowany portfel papierów wartościowych.