W takim samym okresie ub.r. spółki zarobiły mniej o 23%, a w II kwartale odnotowano wzrost zysków tylko o 1%. Citigroup, największa na świecie spółka finansowa, zwiększyła zysk netto o 23%, dzięki lepszym przychodom z kart kredytowych, kredytów hipotecznych i usług detalicznych, ale również w wyniku obniżki kosztów. Największy producent artykułów domowych, Procter & Gamble, odnotował wzrost zysku netto aż o 33%, ale też dzięki redukcji kosztów i uwzględnieniu po raz pierwszy w raporcie za trzeci kwartał przychodów firmy Clairol, kupionej w ub.r. General Electric zwiększył zysk o jedną czwartą, a w dużej mierze do tak dobrego wyniku przyczynił się jednorazowy przychód ze sprzedaży firmy, zajmującej się handlem elektronicznym.
Analitycy spodziewają się, że w czwartym kwartale zyski amerykańskich spółek wzrosną o 15% - poinformowała firma Thomson First Call, która specjalizuje się w analizowaniu prognoz zysków. Niektórzy inwestorzy wątpią jednak, by obecny kwartał mógł przynieść aż tak dobre wyniki. Wiele spółek w minionym kwartale zwiększyło zyski głównie dzięki temu, że zamykały fabryki, ograniczały wydatki na badania i rozwój czy wreszcie odkładały inwestycje. James Sandison z Edinburgh Fund Managers Group zwraca uwagę, że dobre wyniki III kwartału osiągnięto znacznie redukując koszty, a nie zwiększając sprzedaż. - Rzecz jednak w tym, że jeśli jakaś spółka obetnie koszty w tym kwartale, to inna będzie miała mniejsze zyski w następnym - uważa Sandison.
Inni inwestorzy zwracają uwagę na spadek wydatków konsumpcyjnych i stopę bezrobocia, która przez cały rok utrzymuje się powyżej 5,5%. Indeks zaufania amerykańskich konsumentów spadł w październiku do poziomu najniższego od 9 lat, co zmusza spółki do zwiększania wydatków na marketing i obniżania cen, a to oczywiście zmniejsza ich marże. Na przykład Philip Morris wyda dodatkowo 650 mln USD na reklamę, by zatrzymać palaczy przy swoich Marlboro. W III kw. udział w rynku tej firmy spadł o 1,5 pkt. proc., gdyż coraz więcej Amerykanów decydowało się na tańsze papierosy.
Koncerny samochodowe do końca roku przedłużyły udzielanie nieoprocentowanych kredytów, co oczywiście kosztuje, ale bez tego nie zdołałaby utrzymać klientów.
Przy wciąż niepewnych perspektywach amerykańskiej gospodarki i widocznych objawach spowolnienia jej wzrostu spółki coraz ostrzej walczą o udział w rynku, a to może rzutować na ich zyski już w bieżącym kwartale.