Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych co kwartal wylicza stopę zwrotu OFE za poprzednie 24 miesiące. Wylicza także stopę minimalną - jej nieosiągnięcie przez fundusz oznacza, że zarządzające nim towarzystwo emerytalne będzie musiało dopłacić do rachunków swoich klientów. Do tej pory zdarzyło się to trzykrotnie - i za każdym razem poniżej minimum były wyniki OFE Bankowego, co kosztowało zarządzające nim PTE PKO/Handlowy około 50 mln zł. Tym razem Bankowy jest blisko czołówki. Ale problemy mogą mieć cztery inne OFE.

Z szacunków PARKIETU wynika, że minimalna stopa zwrotu za ostatnie 22 miesiące wynosi 9,784%. Gorsze wyniki - na razie - mają OFE Skarbiec-Emerytura (9,467%), Pocztylion (9,430%), fundusz Kredyt Banku (9,270%) i Dom (8,898%). Te cztery fundusze już wcześniej były zagrożone dopłatą. Według naszych wyliczeń, w połowie sierpnia Skarbcowi i Domowi do minimalnej stopy zwrotu brakowało niespełna 1 pkt. proc., a pozostałym dwóm - grubo ponad 2 pkt. proc. Od tego czasu trzy OFE z tej czwórki poprawiły swoje wyniki - jednak Domowi nie udało się zmniejszyć różnicy, dzielącej wzrost wartości jego jednostki rozrachunkowej od wymaganego minimum.

Na dodatek ostatni miesiąc nie pomógł tym funduszom w poprawie wyników. W październiku najbardziej wzrosły jednostki największych OFE, które mają decydujący wpływ na wysokość minimalnej stopy zwrotu. Tymczasem wyniki tych czterech zagrożonych funduszy były poniżej średniej rynkowej. Wynikało to po części z faktu, że dwa OFE z tej czwórki (Skarbiec i Kredyt Banku) ostatnio mocno zredukowały swoje zaangażowanie w akcjach, a to drożejące walory spółek z GPW były w październiku głównym motorem wzrostu wartości jednostek rozrachunkowych. Jednak nawet spore zaangażowanie Pocztyliona i Domu na GPW nie zapewniło tym funduszom wyników lepszych od rynku.

Jeśli więc hossa na GPW potrwa do końca roku i nie obejmie swoim zasięgiem całego rynku, fundusze obecnie zagrożone dopłata mogą mieć problemy z jej uniknięciem. Jednak do tej pory ostatnie miesiące kwartałów przed wyliczaniem średniej ważonej stopy zwrotu przynosiły bardzo duże wzrosty wartości jednostek tych OFE, których wcześniejsze wyniki były gorsze od wymaganego minimum. Przykładem może być OFE Skarbiec-Emerytura, którego jednostka w czerwcu tego roku nie zmieniła wartości, choć pozostałe fundusze zanotowały spadki. Dzięki temu udało mu się pokonać poziom minimalnej wymaganej stopy zwrotu w tamtym miesiącu.