W II kwartale roku obrachunkowego, zakończonym 30 września, linie British Airways powiększyły aż ośmiokrotnie zysk netto do 152 mln funtów (237 mln USD). Tak dobry rezultat zaskoczył analityków, którzy oczekiwali, że firma zarobi 122 mln funtów. Poprawa wyników finansowych nastąpiła mimo zmniejszenia wpływów ze sprzedaży o 6,5%, do 2,1 mld funtów.
Sukces British Airways jest efektem rygorystycznego programu oszczędnościowego. Już w dziesięć dni po zeszłorocznym ataku terrorystycznym na USA zrezygnowano z wypłaty premii oraz zamrożono płace 36 tys. pracowników. Personel został zmniejszony o 7 tys. osób, a łączna liczba miejsc w pozostających w eksploatacji samolotach o 10%. W ubiegłym roku obrachunkowym nie wypłacono dywidendy, podobnie jak w pierwszej połowie obecnego roku. Do 2004 r. brytyjski przewoźnik zamierza zredukować zatrudnienie o 23%, ograniczając koszty o 650 mln funtów rocznie. Jest to konieczne, aby sprostać coraz ostrzejszej konkurencji ze strony towarzystw lotniczych, wyspecjalizowanych w tanich przewozach, takich jak irlandzkie Ryanair Holdings.
Oprócz redukcji kosztów do poprawy rezultatów finansowych przyczyniły się też lepsze wyniki osiągnięte w przewozach towarowych.
Wprawdzie program oszczędnościowy zrealizowano w niespełna połowie, ale dyrektor generalny Rod Eddington spodziewa się już w bieżącym roku obrachunkowym powrotu do zysku. Rok wcześniej British Airways poniosło stratę sięgającą 142 mln funtów.