Na wtorkowej sesji spadły kursy większości akcji. WIG20 zniżkował o 2,2%, do 1143 pkt., przełamując ważne wsparcie na poziomie 1164 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych przekroczyły 175 mln zł. Wczorajsza sesja w dużej części była odwzorowaniem tego, co się działo we Frankfurcie. Polski WIG20 podążał bowiem śladem niemieckiego DAX. Po nieco lepszej pierwszej części dnia, po południu zaczęła zdecydowanie dominować podaż. Nie zatrzymało ją nawet pozytywne otwarcie na giełdach amerykańskich. Polscy inwestorzy wstrzymywali się z zakupami, bojąc się reakcji rynków na decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. Optymizmem nie napawały też publikowane przez duże spółki kwartalne wyniki finansowe. Papiery Telekomunikacji Polskiej zostały przecenione prawie o 2%, do 13,2 zł. Nieco mniej stracił PKN ORLEN (-1,1%). Inwestorzy rozczarowani wynikiem sprzedawali walory Pekao. Deklaracje zarządu o możliwości wykonania tegorocznej prognozy były dla nich mało przekonywające. Prawdopodobnie lepszego wyniku spodziewali się zarówno akcjonariusze Agory (-3,8%) i ComputerLandu (-5,4%). Obawy o kiepski raport kwartalny doprowadził do dużego spadku PBK BPH (- 4,6%). Zadowoleni mogą być właściciele papierów Dębicy (+3,2%). Jest to jedna z niewielu spółek, która bardzo dobrze radzi sobie "w trudnych" czasach na rynku.
Gwiazdą wczorajszej sesji były 4Media. Właściciela zmieniło ponad 15% akcji tej spółki przy wzroście kursu o 23,3%. Obrót przekroczył 4,4 mln zł.