"Coraz mniej transakcji odbywa sie na giełdach samochodowych. To dosyć ważne, bo takie zjawisko, jak giełdy, nie funkcjonuje praktycznie w żadnym innym kraju, charakteryzuje się tym nasz rynek" - dodała. Sprzedaż aut używanych w sieciach dealerskich stała się, w obliczu spadku sprzedaży aut nowych, źródłem zysków dla dealerów, natomiast dla klientów oznacza bardziej profesjonalną obsługę i wycenę samochodu niż w przypadku transakcji zawieranych przez osoby prywatne np. na giełdzie. Obecnie w Polsce na rynku aut używanych 80 proc. transakcji zawieranych jest prywatnie, a tylko 20 proc. w ramach handlu samochodowego. Tymczasem w Niemczech i Austrii rozkładają się one po połowie, zaś w Wielkiej Brytanii prywatne transakcje stanowią 42 proc. a handel 58 proc. Spadek znaczenia giełd nie oznacza jednak, że zmaleje również rola innego tradycyjnego środka wykorzystywanego w handlu tymi pojazdami - ogłoszeń prasowych. Duże znaczenie ma też pośrednictwo nowocześniejsze - internet. "Prasa i internet to będą cały czas bardzo ważne źródła transakcji na rynku samochodów używanych" - powiedziała Wasiluk. Z danych Eurotaksu wynika, że Polacy zainteresowani kupnem samochodu używanego poszukują przede wszystkim pojazdów do pięciu lat, w dobrym stanie. Obecnie średni wiek samochodu osobowego w Polsce to około 10 lat. Rząd pracuje obecnie nad takimi przepisami dotyczącymi aut używanych, które mają m.in. rozszerzyć zakres badań technicznych pojazdów rejestrowanych w Polsce po raz pierwszy oraz tzw. powypadkowych i wyeliminować z ruchu pojazdy mocno wyeksploatowane. "Samochody używane stanowią ponad 40 proc. samochodów rejestrowanych po raz pierwszy" - powiedział na forum Rafał Zwoliński z Ministerstwa Gospodarki. Od początku roku do końca września sprowadzono do Polski ponad 171 tys. samochodów używanych. (PAP)