Inter Groclin Auto zawarł ze swoją firmą zależną prowadzącą pierwszoligowy klub piłkarski umowy o wartości 14,6 mln zł. Finansowanie sportowej spółki akcyjnej to ważny element promocji i reklamy giełdowego producenta foteli samochodowych.

Groclin jest jedną z nielicznych spółek z GPW, które zdecydowały się na promocję przez sport. Przekazywanie kolejnych kwot na działalność klubu piłkarskiego wskazuje, że przedstawiciele firmy są zadowoleni z takiej formy promocji marki. Groclin poinformował, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy łączna wartość umów ze sportową spółką akcyjną Groclin Dyskobolia wyniosła 14,6 mln zł.

Wielkość przekazywanych kwot jest ściśle określona przez uchwałę zarządu. Wynika z niej, że wydatki Inter Groclin Auto na usługi promocji i reklamy świadczone przez firmę zależną są limitowane i nie mogą przekroczyć wartości 3% przychodów skonsolidowanych grupy kapitałowej (jednak nie więcej niż 15 mln zł rocznie). Uchwała przewiduje, że Groclin Dyskobolia 1/3 z tej kwoty musi przeznaczyć na majątek trwały. - Prawie 15 mln zł dla spółki sportowej wydaje się dość wysoką sumą. Trzeba jednak pamiętać, że Groclin jest zakładem pracy chronionej i ma wynikające z tego zobowiązania wobec pracowników. A są one realizowane za pośrednictwem Dyskobolii. Poza tym prezes spółki Zbigniew Drzymała znany jest z dużego zamiłowania do sportu - mówi Tomasz Binkiewicz, analityk DM BOŚ. Dodaje, że kondycja ekonomiczna grupy Groclinu jest dobra i cały czas się poprawia, więc finansowanie klubu nie jest znaczącym obciążeniem.

Sportowa spółka akcyjna Groclinu jest ewenementem na polskim rynku, jeżeli weźmiemy pod uwagę wyniki finansowe. Większość klubów piłkarskich boryka się z ogromnymi kłopotami finansowymi, a Dyskobolia w ubiegłym roku osiągnęła ponad 300 tys. zł zysku netto, a po I półroczu br. wynik netto wynosi 2 mln zł. - Trzeba pamiętać, że tak dobre wyniki to przede wszystkim właśnie efekt umów z Groclinem - mówi T. Binkiewicz.

Wśród giełdowych spółek promocję poprzez sport wybrała także produkująca sprzęt AGD Amica. Piłkarze klubu Amica Wronki mają etaty w dziale marketingu giełdowej firmy. Spółka z Wronek nie podaje jednak, ile kosztuje ją utrzymanie klubu, a jej kierownictwo przyznaje tylko, że w ogólnym rozrachunku jest to opłacalne.