- Derywaty te są najczęściej wykorzystywane przez instytucje finansowe, które
najczęściej chcą się zabezpieczyć przed ewentualnymi wahaniami stóp procentowych - twierdzi, cytowany przez Bloomberga, Serge Jeanneau z biura statystycznego BIS.
Światowy rynek derywatów, którymi obraca się poza giełdami, jest teraz największy w historii, a jego wartość - 128 bln USD - ponadczterokrotnie przekracza wartość światowego PKB, według danych gromadzonych przez Bank Światowy. Wartość samych kontraktów dotyczących stóp procentowych wzrosła w pierwszym półroczu o 16%, do 90 bln USD. Poza takimi instrumentami, które najczęściej dotyczą trzech podstawowych stóp procentowych - Fed, EBC i Banku Anglii - inwestorzy chętnie grają też na kontraktach dotyczących walut. W pierwszym półroczu wartość tych instrumentów wzrosła o 8%, do 18 bln USD.
Na pozagiełdowym rynku derywatów najaktywniejsze są banki inwestycyjne i domy maklerskie. Największym graczem w pierwszym półroczu okazał się potentat z Wall Street - J.P. Morgan Chase - który na koniec czerwca br. był uczestnikiem kontraktów wartych 26,2 bln USD. Na kolejnych miejscach uplasowali się inni giganci zza Atlantyku - Bank of America i Citigroup.