- W średnim terminie nie widać niebezpieczeństwa wzrostu cen w strefie euro - stwierdził O. Issing w swojej pierwszej publicznej wypowiedzi od ubiegłego czwartku, kiedy EBC zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Główny ekonomista EBC podkreślił, że presję inflacyjną obniża umacniające się euro.

- Wypowiedzi Issinga należy odebrać jako sygnał, że EBC niebawem obniży oprocentowanie. Prognoza inflacji i inne dane makroekonomiczne pozwalają przypuszczać, że cięcie nastąpi już w grudniu - uważa, cytowany przez Bloomberga, Stephan Rieke, ekonomista z ING BHF-Bank we Frankfurcie.

Obecna podstawowa stopa procentowa EBC znajduje się na poziomie 3,25%, najniższym od 2,5 roku. Bank po raz ostatni zdecydował się na zmianę polityki pieniężnej w końcu ub.r., kiedy zmniejszył oprocentowanie o 0,5 pkt. proc. - W ubiegłym tygodniu EBC musiał podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w ciągu czterech lat działalności, pozostawiając stopy na tym samym poziomie - stwierdził O. Issing. EBC znalazł się bowiem pod silną presją ze strony polityków z krajów wchodzących w skład europejskiej unii walutowej. Austriacki kanclerz Wolfgang Schuessel, niemiecki Gerhard Schroeder, francuski minister finansów Francis Mer to tylko trzech z grona wielu dygnitarzy, otwarcie naciskających na bank centralny, by obniżył stopy i w ten sposób pobudził wzrost w strefie euro. Naciski teraz są tym większe, że w ubiegłym tygodniu na silną obniżkę stóp, o 0,5 pkt. proc., zdecydował się amerykański bank centralny.