Dodając pewne koszty w dniu dzisiejszym oprocentowanie pożyczki nie przekroczyłoby 3,4 proc." - powiedział PAP w wywiadzie Yves Robins, wiceprezes ds. kontaktów międzynarodowych. Robins dodał, że ostatnia spłata kredytu miałaby przypaść w 2018 roku, a okres karencji wynosi 8 lat. Francuska oferta offsetowa złożona w pakiecie w przetargu na 48 samolotów dla polskiego wojska zawiera 66 projektów dla offsetu bezpośredniego, co stanowi 65 proc. całości wartości offsetu, oraz 17 projektów dla offsetu pośredniego, co stanowi 35 proc. całości offsetu. "W efekcie offsetu mogłoby powstać 20.000 miejsc pracy" - powiedział Robins. W ramach offsetu pośredniego francuzi proponują zamówienia dla polskich stoczni na 4 kontenerowce z opcją na kolejne pięć, uruchomienie produkcji elementów do wielkich pasażerskich liniowców, inwestycje w biopaliwa oraz transfer know-how dla Zarządu Dróg. "Wartość projektu dla przemysłu stoczniowego wynosi około 150 mln euro. Na taką samą sumę szacujemy wartość projektu dla hutnictwa" - powiedział Robins na późniejszej czwartkowej konferencji prasowej. Offset pośredni ma obejmować produkcję i montaż części samolotów Mirage 2000-5 i Falcon, montaż silników M53 P2 i produkcję części silnikowych, wyposażenie samolotów Iryda M93M w nowe silniki i pomoc w ich światowym marketingu. Francuzi nie podali całej wartości proponowanego offsetu. Zgodnie z polskim prawem firmy starające się o kontrakt muszą przedstawić ofertę offsetową równą 100 proc. wartości kontraktu. Oznacza to, że koszt zakupu przez Polskę wielozadaniowego samolotu dla wojska ma zostać zrekompensowany zamówieniami w polskim przemyśle. Propozycje offsetowe konsorcjów startujących w przetargu mogą zostać ocenione maksymalnie na 15 punktów w 100 punktowej skali. W środę, dniu otwarcia ofert, wiceminister gospodarki Andrzej Szarawarski powiedział, że ze wstępnych ocen wynika, iż najszerszą ofertę pod względem wartości jest oferta amerykańska, w drugiej kolejności francuska, a w trzeciej szwedzka. Dassault Aviation nie podał ceny swojej oferty, podobnie jak drugi uczestnik przetargu amerykański Lockheed Martin, oferujący F-16. Cenę podał natomiast trzeci uczestnik, szwedzko-brytyjski Gripen. Wynosi ona 3,15 mld euro. Polskie władze poinformowały po otwarciu ofert, że ceny są bliskie 3,5 mld euro, odbiegając od średniej o 10 proc. Ceny, oprócz 48 samolotów, które mają być dostarczone do końca 2008 roku, zawierają też koszty szkolenia personelu, część serwisu i uzbrojenia. Do przetargu na bojowy samolot wielozadaniowy stanęło trzech oferentów: amerykański F-16 C/D Block 50/52, Gripen oferowany przez konsorcjum szwedzko-brytyjskie, oraz francuski Mirage 2000-5 Mk2. Do 12 grudnia minister gospodarki ma otrzymać opinię komitetu offsetowego na temat wartości offsetu. Umowa offsetowa musi być podpisana w terminie do 60 dni po podpisaniu kontraktu na samolot. Umowa na dostawę do Polski 48 samolotów wielozadaniowych zostanie podpisana w I kwartale przyszłego roku. Pierwsza eskadra nowych samolotów (16 sztuk) ma być gotowa w 2005 roku. Do końca 2008 roku polskie siły powietrzne mają dysponować 48 nowymi wielozadaniowymi samolotami bojowymi, wtedy też Polska ma wystawić eskadrę do sił reagowania NATO. Około 2012 roku lotnictwo będzie potrzebowało 42 kolejnych nowych samolotów, by zastąpić około 100 wycofywanych wtedy MiGów-29 i Su-22.