Status pierwszego autoryzowanego doradcy otrzymały działające razem dwie firmy - kancelaria prawna Linklaters i doradzająca przy emisjach obligacji Larchmont Finance. Obie zaangażowane są w realizację dużych emisji papierów dłużnych, które mogą trafić na CeTO. - W naszym przypadku chodzi na przykład o firmę z branży energetycznej, gdzie wartość projektu może sięgnąć 200 mln zł, i firmę medialno-informatyczną, gdzie w grę wchodzi 150-200 mln euro - informuje Norbert Nowacki, wiceprezes Larchmont. Linklaters nie ujawnia prowadzonych projektów - zasłania się tajemnicą handlową.
Rolą autoryzowanego doradcy jest przygotowanie emitenta do wejścia na rynek, opracowanie związanej z tym dokumentacji, pomoc w ustaleniu parametrów oferty i "przeprowadzenie" spółki przez procedury dopuszczeniowe.
- Dla nas ocena doradcy to rodzaj rękojmi. Na jej podstawie będziemy podejmować decyzję o dopuszczeniu papierów do obrotu. Chodzi nam o to, by na rynek, zwłaszcza w pierwszym etapie rozwoju, trafiały podmioty gwarantujące pewien poziom zaufania i bezpieczeństwa, jeśli chodzi o spłatę zaciąganych wobec inwestorów zobowiązań. I system doradców ma to zapewnić. Dlatego tę funkcję mogą pełnić tylko doświadczone, renomowane podmioty. Sądzę, że w skali kraju może być ich kilkanaście - twierdzi Piotr Wiśniewski, prezes CeTO.
Tabela stawia na rozwój rynku instrumentów dłużnych. Uważa, że ten rok jest pod tym względem przełomowy. W tym kontekście jej przedstawiciele mówią o uruchomieniu platformy obrotu papierami skarbowymi, emisji obligacji TP SA oraz mniejszych firm (Capital Partners, Ventus), ofertach antypodatkowych banków i kilkunastu projektach, którymi już zajmuje się KPWiG. CeTO oczekuje, że w tym segmencie działać będą autoryzowani doradcy. Tworzy też zachęty dla spółek, by z ich usług korzystały. Podstawowa to mniejsze opłaty. Ale są i inne. - W przypadku spółki nie korzystającej z usług doradcy nasz poziom zaufania będzie niższy - deklaruje prezes Wiśniewski. Co to oznacza w praktyce? - Będziemy taką spółkę sprawdzać, weryfikować jej doradcę finansowego, analizować powiązania. Nie chcemy odgrywać roli policjanta, ale nie możemy sobie pozwolić na ryzyko. Zamierzamy więc wykazywać dużo większą dociekliwość, co nie pozostanie bez wpływu na czas dopuszczenia spółki do obrotu - odpowiada nam prezes.