Seria skandali korporacyjnych kosztowała amerykański rynek kapitałowy ok. 5 bln USD - uważa Paul Atkins, jeden z komisarzy komisji papierów wartościowych i giełd (SEC). To ponad 60 tys. USD na każde amerykańskie gospodarstwo domowe.
Podczas przemówienia dla Federalist Society, wpływowej grupy konserwatywnych prawników, Atkins przypomniał o najbardziej spektakularnych skandalach, które podważyły zaufanie inwestorów. Dotyczyły one takich spółek, jak Enron, WorldCom, Adelphia i Tyco International. Jednocześnie komisarz SEC zapewnił, że władze regulacyjne będą agresywnie zwalczać przejawy korporacyjnych nadużyć. Nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób oszacowano straty związane ze skandalami.
Przyspieszenie reform nie będzie jednak sprawą prostą. Biały Dom gorączkowo poszukuje obecnie kandydata do objęcia stanowiska przewodniczącego SEC, po rezygnacji Harveya Pitta. Jednym z pewnych kandydatów wydawał się do niedawna zastępca prokuratora generalnego Michael Chertoff, ale w ostatnich dniach dał wyraźnie do zrozumienia, że dobrze się czuje na pełnionym stanowisku. To właśnie Chertoff przygotował wiele aktów oskarżenia w sprawach o przestępstwa korporacyjne, doprowadzając m.in. do wyroku skazującego przeciwko Arthurowi Andersenowi za utrudnianie śledztwa w sprawie bankructwa Enronu.
Odmowa stanowiła spory szok dla Białego Domu, gdzie liczono na to, że Chertoff silną ręką poprowadzi SEC. Poszukiwania praktycznie rozpoczynają się od początku. Tymczasowym szefem SEC może zostać właśnie Atkins, który jest jednym z komisarzy mianowanym na to stanowisko przez prezydenta Busha zaledwie trzy miesiące temu. Podczas swojego wystąpienia Atkins nic nie wspomniał jednak o takiej możliwości.