Pomimo złej koniunktury dużym powodzeniem na rynku zachodnioeuropejskim cieszyły się w bieżącym roku luksusowe modele samochodów. Zamożni klienci nie zwracali uwagi na trudną sytuację gospodarczą. Tak było do września. Październik przyniósł nagłą zmianę. Według organizacji zrzeszającej europejskie firmy motoryzacyjne, popyt na ekskluzywne auta zaczął spadać. Sprzedaż samochodów marki Mercedes-Benz zmniejszyła się o 3%, Audi o 5,3%, a BMW aż o 9,1%.
Zdaniem ekspertów, spadek ten może być pierwszym symptomem osłabienia koniunktury na europejskim rynku samochodów luksusowych. Za dalszym pogorszeniem może przemawiać duże bezrobocie - w Niemczech największe od prawie czterech lat - oraz bliska stagnacji gospodarka strefy euro. Jej tegoroczny wzrost będzie - zdaniem Komisji Europejskiej - najwolniejszy od dziewięciu lat.
Malejący popyt na drogie modele odbił się negatywnie na wynikach czołowych producentów. DaimlerChrysler sprzedał w październiku o 2,5% mniej samochodów, a Volkswagen o 1,2%. W BMW spadek wyniósł zaledwie 0,1% tylko dzięki zwiększeniu aż o 69% sprzedaży modelu Mini. Łącznie sprzedano w Europie Zachodniej o 2,2% mniej aut.
Lukę tę wypełnili producenci z Japonii. Toyota Motor osiągnęła wzrost sprzedaży o 9,8%, a Mazda Motor aż o 55%. Pozwoliło to japońskim firmom zwiększyć udział w rynku zachodnioeuropejskim o 1,3 pkt. do 10,8%.
Ich ekspansja stwarza poważne zagrożenie dla miejscowych przedsiębiorstw motoryzacyjnych, szczególnie dla znajdującego się w najgorszym położeniu Fiata. Jego sprzedaż zmniejszyła się w październiku o 16,2%, a w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2002 r. o 18,1%. Renault odnotował w zeszłym miesiącu spadek o 7,2%, General Motors o 2,4%, a Ford Motor o 0,3%.