W porównaniu z takim samym okresem ub.r. tempo wzrostu wyniosło 0,5%, ale wtedy Niemcy przeżywały recesję.

Niemcy to prawie jedna trzecia gospodarki 12 krajów tworzących strefę euro. Deutsche Telekom, największy europejski operator telefoniczny, i Dresdner Bank, trzeci co do wielkości niemiecki bank, ponoszą straty w wyniku spadku popytu. Główny indeks frankfurckiej giełdy DAX stracił w tym roku ponad jedną trzecią wartości. "To, czego najbardziej brakuje, to nadziei na poprawę, która zawsze była wstępnym warunkiem zwiększenia inwestycji i zatrudnienia" - głosi raport Bundesbanku.

Wskaźnik zaufania przedsiębiorców spadł w październiku po raz piąty z rzędu, a bezrobocie wzrosło do poziomu najwyższego od prawie czterech lat. Według najnowszych prognoz, tempo wzrostu niemieckiej gospodarki w tym roku wyniesie 0,2%, a w przyszłym 1%. W trzecim kwartale wzrost generowały przede wszystkim eksport wyrobów przemysłowych i zwiększone wydatki konsumpcyjne. Bundesbank zwraca jednak uwagę, że jednocześnie malał optymizm kupujących, co oznacza, że wydatki konsumpcyjne będą słabły.

Utrzymująca się stagnacja zwiększa naciski na Europejski Bank Centralny, by obniżył stopy procentowe już na najbliższym posiedzeniu wyznaczonym na 5 grudnia. Komisja Europejska w minionym tygodniu po raz kolejny obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego dla strefy euro, gdyż zmniejsza się popyt, spadają kursy akcji, a przedsiębiorcy wykazują coraz większy pesymizm. - Pogarszające się perspektywy wzrostu w tym i w przyszłym roku pozwalają oczekiwać, że stopa inflacji będzie spadać i rada EBC musi to wziąć pod uwagę - powiedział członek tej rady Ernst Welteke.

Słabnące tempo wzrostu w Niemczech powoduje spadek przychodów z podatków. Rząd zamierza zwiększyć je o 66,7 mld euro w ciągu czterech lat poprzez podniesienie podatków oraz likwidowanie subsydiów i ulg. Ale tu się koło zamyka, bo większe podatki ograniczają aktywność gospodarczą, zwiększając koszty działalności przedsiębiorstw, a to prowadzi do wzrostu bezrobocia. Dlatego niemieckie stowarzyszenie bankowe BDB ostrzega w opublikowanym wczoraj raporcie, że pod koniec roku wzrost gospodarczy może zatrzymać się i nic nie rokuje ożywienia w przyszłym roku.