Druga sesja w tym tygodniu nie zmieniła zasadniczo obrazu rynku. Wciąż utrzymują się mizerne obroty, a ruchy cen nie są znaczące. W ogóle nasz rynek zachowuje się dość dziwnie. W czasie kiedy zarówno indeksy giełd w Pradze i Budapeszcie rosły, WIG, jakby na przekór, rozpoczął spadkową korektę. Nasz rynek akcji w ostatnim czasie jest zapomniany przez inwestorów zagranicznych, którzy kierują się na rynek papierów skarbowych. Rekordowo niska rentowność obligacji, a także spadki oprocentowania bonów skarbowych na poniedziałkowym przetargu tworzą obraz dość dobrze znany już od pewnego czasu. Pomimo że za każdym razem pojawiają się głosy o ostatniej w tym cyklu obniżce stóp procentowych przez RPP, kolejne dane o inflacji oraz zbliżająca się końcówka negocjacji z UE przyciągają inwestorów. Coraz bardziej powszechne oczekiwania odnośnie do kolejnej obniżki stóp zostały wzmocnione przez analogiczne decyzje podjęte przez banki centralne Słowacji i Węgier. Głównym ich powodem były umacniające się tamtejsze waluty. Obserwujemy jednak, w dalszym ciągu, szczególnie na Węgrzech, gwałtowny spadek rentowności tamtejszych obligacji.
Jaki ewentualna obniżka stóp może mieć wpływ na rynek akcji? Myślę, że niewielki. Sadzę, że względnie dobra koniunktura może utrzymać się do połowy grudnia, kiedy będzie miał miejsce szczyt Unii. Wielu inwestorów liczy również na efekt stycznia i tradycyjny napływ kapitału na giełdę. Czy jednak scenariusz musi się powtarzać za każdym razem? Oczywiści,e nie. Dlatego uważam, że druga połowa grudnia będzie ważnym okresem, podczas którego możemy być świadkami wykrystalizowania się poważniejszego trendu. W krótkim horyzoncie indeks WIG20 nie spadnie poniżej 1,1 tys. punktów. Początek grudnia natomiast powinien przynieść ponowny atak na poziom 1,2 tys. punktów.
Zwróć uwagę:
Kęty - bardzo dobra sytuacja fundamentalna spółki, potwierdzona wynikami za ostatni kwartał w powiązaniu z wysoką siłą relatywną, utrwali średnioterminowy trend wzrostowy. W krótkim terminie możliwa korekta ostatnich zwyżek.