Premier zaznaczył również, że nie stracił zaufania do wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodki, autora idei abolicji, podał TVN 24.
Wcześniej w środę Ministerstwo Finansów, które odmówiło komentarza na temat werdyktu Trybunału Konstytucyjnego, podało w komunikacie, że rząd odniesie się do środowego orzeczenia Trybunału w trakcie II i III czytania ustawy budżetowej na 2003 rok w Sejmie, 21 i 23 listopada.
Trybunał Konstytucyjny uznał w środę, że przepisy ustawy o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych są niezgodne z Konstytucją. Rząd liczył, że wpływy budżetowe z abolicji wyniosą w przyszłym roku 600 mln zł.
Jeszcze w październiku wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner zapowiedziała, że "utrata 600 mln zł" na skutek potencjalnie negatywnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wymagałaby cięć w wydatkach.
Wiceminister Irena Ożóg powiedziała wcześniej w listopadzie, że resort opracował alternatywne rozwiązanie na wypadek takiego rozwoju sytuacji.