Reklama

Amerykański miliarder chce kupić medialne aktywa

Amerykański miliarder działający w branży naftowej - Marvin Davis - chce kupić aktywa związane z branżą rozrywkową od spółki Vivendi Universal - podał "The Wall Street Journal". Choć zainteresowane strony nie chcą komentować tych informacji, to akcje Vivendi zdrożały wczoraj na otwarciu sesji o 10%.

Publikacja: 22.11.2002 08:41

Według "WSJ" Marvin Davis jest gotów przeznaczyć na udziały Vivendi w branży rozrywkowej łącznie 20 mld USD. Chce on francuskiej firmie zapłacić 15 mld USD oraz przejąć zobowiązania tych jednostek wyceniane na 5 mld USD. Amerykański miliarder, mimo że jego główną dziedziną działalności jest przemysł naftowy, ma też doświadczenie w show-biznesie. W latach 80. był właścicielem studia filmowego Twentieth Century Fox.

Vivendi, który w Polsce kontroluje niemal 15% akcji Elektrimu, w ubiegłym tygodniu zaproponował stanowisko jednego z prezesów swojego amerykańskiego oddziału Barry Dillerowi. Rynek odebrał to jako sygnał, że Francuzi zamierzają wycofać się z branży rozrywkowej. Barry Diller była w latach 80. właśnie szefem wytwórni filmowej, należącej do Marvina Davisa.

Sprawa ewentualnego zakupu może rozbić się jednak o cenę, jaką zaproponował miliarder. Zdaniem analityków, Vivendi nie zaakceptuje oferty, jeśli transakcja nie będzie opiewać na kwotę przynajmniej 32 mld USD, czyli o 12 mld USD wyższą od proponowanej. - Cena jest chyba zbyt niska. Te aktywa są zbyt cenne - twierdzi cytowany przez Bloomberga Jacques Falzon, analityk z KBC Securities, który wydał rekomendację "kupuj" dla francuskiej spółki. Wśród najcenniejszych jednostek z branży rozrywkowej kontrolowanych przez Vivendi wymienia się sieć telewizji kablowej w USA, a także studio filmowe i wytwórnię fonograficzną - Universal.

Choć na razie ani przedstawiciele Marvina Davisa, ani Vivendi nie komentują spekulacji na temat ewentualnej transakcji, to ma ona - mimo niskiej ceny - duże szanse realizacji. Jean-Rene Fortou, który został w lipcu br. prezesem francuskiej firmy, postawił bowiem na sprzedaż aktywów. Ekspansywna polityka prowadzona przez jego poprzednika - Jean-Marrie Messiera spowodowała bowiem, że spółka ma teraz 19 mld USD zadłużenia i dodatkowo wszczęto przeciw niej śledztwo, podejrzewając ją o manipulacje księgowe.

Do tej pory Jean-Rene Fourtou zdążył już sprzedać aktywa za 5 mld USD, w tym m.in. udziały we francuskich wydawnictwach. Obecnie prowadzone są rozmowy na temat pozbycia się połowy akcji sieci wodociągów Vivendi Environnement.

Reklama
Reklama

Francuska spółka potrzebuje środków nie tylko na redukcję zadłużenia, ale także na rywalizację z brytyjskim Vodafone o operatora sieci telefonii komórkowej we Francji - Cegetel, który jest najcenniejszym obecnie aktywem Vivendi. Firma ma czas do 10 grudnia, aby przedłożyć konkurencyjną ofertę wobec Brytyjczyków, a do tego potrzebuje wolnych środków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama