Reklama

Ministerstwo ma szczęście

Posłowie są niezadowoleni z tego, że NBP tak późno przesłał nową prognozę wypłat z zysku. W Komisji Finansów Publicznych z własnej inicjatywy próbowali ją dodatkowo zwiększyć. Sejm kończy prace nad budżetem. Po sobotnim trzecim czytaniu ustawa trafi do Senatu.

Publikacja: 23.11.2002 08:06

Podczas piątkowego posiedzenia komisji finansów posłowie z opozycji zarzucili resortowi finansów, że celowo opóźnił publikacje danych dotyczących większej wypłaty z zysku banku centralnego. - Czy to nie jest przejaw lekceważenia ze strony rządu, że czekał z tym na ostatnią chwilę? Nie może być tak, że my przez miesiąc pracujemy nad budżetem, a nagle wicepremier Kołodko wyciąga nową prognozę, jak królika z kapelusza - mówił poseł Marek Zagórski (SKL).

- To przecież komisja przegłosowała po pierwszym czytaniu, że założeń dotyczących dochodów nie będziemy zmieniać. Nieraz mówiłem, że będziemy wymagać od rządu propozycji, jak pokryć ubytek, jeśli ustawa abolicyjna zostanie zakwestionowana przez Trybunał, a wyniki restrukturyzacji nie będą takie, jak planowano. Niejednokrotnie powtarzałem, że taką rezerwą może być większy zysk NBP - mówił przewodniczący komisji Mieczysław Czerniawski. Resortu broniła wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner. Powiedziała m.in., że pismo w sprawie nowej prognozy zysku ministerstwo dostało 8 listopada. Jeszcze 20 listopada potwierdzało zawarte w nim informacje.

- Myśmy też nie wiedzieli, że różnica będzie tak duża. To był szczęśliwy dla budżetu zbieg okoliczności - mówiła H. Wasilewska-Trenkner.

Wypowiedź pani wiceminister potwierdził wiceprezes NBP Jerzy Stopyra. Jak mówił, po wynikach za 10 miesięcy br. było jasne, że wypłata z zysku wyniesie co najmniej 4 mld zł - choć po trzech kwartałach było to ok. 3,3 mld zł. Na podstawie tych danych bank centralny skorygował na początku listopada prognozę na cały rok. - To jest normalny tryb, w jakim przekazujemy informacje ministerstwu - mówił J. Stopyra.

Opozycyjni posłowie nie szczędzili też słów krytyki wobec banku centralnego za tak duży błąd w szacunkach. - To świadczy o tym, jak pracuje NBP. Jego kierownictwo traktuje nas niepoważnie i prawdopodobnie prowadzi jakąś własną politykę. Jak mamy wobec tego ocenić wiarygodność banku centralnego? - mówił poseł Dariusz Grabowski.

Reklama
Reklama

Komisja przyjęła poprawkę do ustawy budżetowej, według której wypłata z zysku będzie większa o 1,1 mld zł w porównaniu z tym, co planowano wcześniej. Wraz ze zwiększeniem wpływów z akcyzy i ceł oraz oszczędnościami na obsłudze długu publicznego (łącznie ok. 200 mln zł) ma to zrekompensować mniejsze wpływy z opłat restrukturyzacyjnych i brak dochodów z abolicji. Posłowie jednak poszli dalej i zwiększyli prognozę wypłat z banku centralnego o kolejne kwoty, m.in. o 200 mln zł (z przeznaczeniem na wypłaty w policji) i 5 mln zł (na dotację do ochotniczych straży pożarnych).

- Jeśli tych dochodów nie osiągniemy, to będziemy musieli ciąć inne wydatki. To jest budowa wirtualnego budżetu - mówiła wiceminister Halina Wasilewska-Trenkner. Jako trudną do zrealizowania określiła poprawkę Józefa Gruszki (PSL), warunkowo zwiększającą dochody z akcyzy i ceł o 800 mln zł. Jeśli budżet pozyska te pieniądze, to zostaną one wydane przede wszystkim na dotację do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama