Do tej pory w tym roku wartość wszystkich debiutów w Europie wyniosła 12,7 mld USD. Jest to aż o 85% mniej niż w rekordowym 2000 r., a do końca roku pozostało nieco ponad miesiąc. Według firmy badającej rynek - Dealogic - bieżący rok jest najgorszy pod względem IPO od 1996 r . - Niestety prognozy na przyszłość nie są optymistyczne. Wszystko wskazuje na to, że w 2003 r. nie dojdzie do wyraźnej poprawy koniunktury na rynku i należy spodziewać się podobnych wyników jak w bieżącym roku - twierdzi, cytowany przez Bloomberga, Neil Austin zajmujący się rynkiem IPO w londyńskim biurze KPMG Corporate Finance.
Spółki, które miały plany wprowadzenia akcji do obrotu w tym roku mogły zniechęcić przykłady większości firm, które zdecydowały się na ten krok. Na przykład włoska spółka z branży użyteczności publicznej - ASM Brescia - od czasu gdy zadebiutowała na mediolańskiej giełdzie w lipcu br. zanotowała już przecenę akcji o 12%. Notowania brytyjskiej sieci sklepów muzycznych - HVM Group - od czasu majowego debiutu spadły o jedną trzecią. - Na rynku teraz jest ogromna różnica między tym ile spółki chcą pozyskać za akcje a ile inwestorzy są skłonni zaoferować - uważa Simon Chrisholm z funduszu Henderson Global Investors.
Mniejszą liczbę debiutów odczuwają mocno banki inwestycyjne specjalizujące się w obsłudze tego rodzaju operacji. Dzieje się tak mimo, że zmniejszyły wyraźnie swoje prowizji i obecnie pobierają średnio 3% od wartości transakcji za przeprowadzenie debiutu spółki. Liderem w tych ciężkich czasach jest na rynku europejskim Credit Suisse First Boston. Na kolejnych miejscach znajdują się Merrill Lynch i Salomon Smith Barney. Nieco inaczej wygląda ranking, jeśli chodzi o obsługę wszystkich emisji, nie tylko pierwotnych. Na pierwszym miejscu w Europie plasuje się Deutsche Bank, wyprzedzając Goldman Sachs i Merrill Lynch. CS First Boston znajduje się dopiero na 5. miejscu.