Nowelizacja ustawy jeszcze w tym roku ma trafić pod obrady rządu. Obecnie nad dokumentem pracuje Ministerstwo Finansów. TFI otrzymają więcej swobody w inwestowaniu w instrumenty pochodne i zakładaniu lokat bankowych. Pierwsze z nich mogą być obecnie wykorzystywane przez fundusze tylko do zabezpieczenia się przed ryzykiem. Z kolei lokaty mogą być używane tylko do "przechowywania" środków potrzebnych na wypadek większych wypłat. W przyszłości mają być traktowane jako jeden ze sposobów inwestowania środków funduszy.
Ponadto zmienią się limity inwestycyjne. W tej chwili fundusze mogą lokować w akcje jednej spółki nie więcej niż 5% swoich aktywów. Limit ten może być podwyższony do 10%, pod warunkiem, że wartość takich lokat nie przekracza 40% aktywów. W zasadzie uniemożliwia to stworzenie funduszu, którego portfel odzwierciedlałby np. WIG20 (udział największych spółek w indeksie wynosi po kilkanaście procent). Fundusze będą też mogły pożyczać innym instytucjom papiery wartościowe i gotówkę.
Projekt nowelizacji ustawy wprowadza ponadto nowe rodzaje funduszy, m.in. takie, które będą mogły jednocześnie realizować strategie o różnych poziomach ryzyka. Możliwe też będzie tworzenie podmiotów inwestujących w jednostki innych funduszy.
Do tej pory towarzystwa mogły zarządzać tylko funduszami. Nowelizacja pozwala im dodatkowo na zarządzanie indywidualnymi rachunkami klientów.
- Oznacza to, że TFI będą mogły w przyszłości łączyć się z działającymi w Polsce firmami asset management. Dzięki temu powstaną podmioty oferujące pełny zakres usług - powiedział PARKIETOWI Jacek Socha, przewodniczący KPWiG. - Takie regulacje niedawno wprowadzono w Unii Europejskiej - dodał. Według Grzegorza Świetlika, prezesa CA IB TFI, Polska może być jednym z pierwszych krajów w Europie, który zastosuje regulacje wynikające z nowej dyrektywy.