Nowa emisja obligacji Telenoru o wartości 500 mln euro i terminie zapadalności w 2012 r. miała wczoraj w Londynie rentowność 5,93%, a więc 1,37 pkt. proc. powyżej niemieckich obligacji rządowych. Różnica ta zmniejszyła się z 1,49 pkt. proc. w ubiegły czwartek, kiedy obligacje te weszły do obiegu. - Jest już czas na powrót do obligacji spółek telefonicznych - powiedział Bloombergowi Guillaume Bucaille, zarządzający w funduszu Pictet & Cie. Szczególnie preferuje on papiery France Telecom i Deutsche Telekom.
Inwestorzy zaczęli chętniej kupować obligacje korporacyjne w oczekiwaniu, że ożywienie gospodarcze spowoduje zwiększenie zysków spółek. Deutsche Telekom, Vodafone i Telenor w ubiegłym tygodniu sprzedały papiery dłużne na łączną kwotę 3 mld USD. Wszystkie trzy zapowiedziały, że pieniądze pozyskane z emisji zostaną przeznaczone na zrefinansowanie bieżącego zadłużenia. Średnia premia, jakiej inwestorzy żądają, by kupić obligacje spółek medialnych lub telekomunikacyjnych zamiast papierów rządowych, zmniejszyła się do 1,84 pkt. proc., z 2,08 pkt. przed dwoma tygodniami i aż 2,41 pkt. 9 października, w więc w dniu giełdowego dołka.
Na rynku widoczna też jest gotowość inwestorów do kupowania obligacji spółek z innych branż. Na przykład największe europejskie towarzystwo ubezpieczeniowe, niemiecki Allianz, miało zamówienia o wartości 8 mld euro na obligacje, które w ubiegłym tygodniu sprzedawał za 2 mld euro. Na ten tydzień zapowiedziały emisje papierów dłużnych między innymi Citigroup i Tesco. W sumie od początku roku spółki sprzedały obligacje o stałym oprocentowaniu denominowane w euro za 102 mld. W ub.r. wartość korporacyjnych papierów dłużnych wyemitowanych na rynku europejskim wyniosła 165 mld euro, a w 2000 r. 91,7 mld euro.
W opinii niektórych inwestorów obligacje spółek telefonicznych stały się bardziej bezpieczne, po tym jak na początku listopada agencja ratingowa Standard & Poor`s zapowiedziała, że nie zamierza już obniżać oceny wartości kredytowej tych europejskich telekomów, które zachowały poziom inwestycyjny.