Reklama

Nie wyciągajmy siekiery na ministra

Publikacja: 26.11.2002 09:08

Monika Olejnik: - ...może pana problemem jest, panie prezydencie, to, co robi minister finansów. Minister finansów po werdykcie Trybunału Konstytucyjnego mówi, że Trybunał nie jest nieomylny. Powiada, że dla niego jest to dziwne, że nie powinno być sprzeczne z konstytucją to, co jest zgodne ze zdrowym, ekonomicznym rozsądkiem, interesem społeczeństwa. Tak komentuje werdykt Trybunału, nie ma w sobie w ogóle pokory.

Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP: - Myślę, że to nie była fortunna wypowiedź, dlatego że Trybunał Konstytucyjny wykonał ważną pracę w trybie prewencyjnym tak szybko, jak to było możliwe - i tu mój postulat został spełniony. Dokonał oceny dwóch bardzo kontrowersyjnych ustaw i powiedział "nie". I dobrze, że tych ustaw nie ma w polskim systemie prawnym, bo gdyby zostały wprowadzone, przyniosły jakieś konsekwencje, a później były zakwestionowane, to byśmy mieli bałagan, z którego naprawdę ciężko byłoby wychodzić. I tutaj mogę przyjąć podziękowania od ministra finansów, że uchroniłem go przed poważnymi komplikacjami, gdyby taki scenariusz miał miejsce.

M.O.: - Ale podziękował panu?

A.K: - Jeszcze nie, bo - jak mówię - byłem w Pradze, później w Wilnie.

M.O.: - Słyszałam, że powiedział, iż utrącił pan jego idee.

Reklama
Reklama

A.K.: - Tak jak mówię, to niefortunne stwierdzenie, bo dla systemu prawnego w Polsce to była ogromna pomoc. I częściej będę korzystał z takiej formy kontroli prewencyjnej, a od tego jest Trybunał Konstytucyjny - tak ten system prawny powinien działać. Myślę, że z całej tej operacji Polska demokracja wychodzi wzmocniona, bo okazuje się, że mamy mechanizm, który pozwala uniknąć błędów, a nikt nie jest bezbłędny, nawet wicepremier Kołodko.

M.O.: - Tak, ale według opozycji osłabiony jest minister finansów, bo to świadczy o jego porażce, to świadczy o porażce rządu. Opozycja chce zdymisjonować ministra finansów.

A.K.: - Tu znowu opozycja nie ma racji, dlatego że profesor Kołodko wykonał wielką pracę, przedstawił budżet. Budżet został przyjęty - jest to kolejny, trudny budżet. Przed profesorem Kołodką jest jeszcze trudniejszy budżet.

M.O.: - Tak, ale w sprawie abolicji też wykonywał wielką pracę i straszył opozycję, żeby nie krytykować.

A.K.: - Nie, nie, pani koniecznie chce sprowadzić naszą rozmowę do tematu osobistego, czyli co myślimy o profesorze, natomiast myślę, że warto mówić o meritum.

M.O.: To nie jest osobisty problem, to jest problem chyba rządu, który przedstawia parlamentowi jakiś projekt ustawy, a parlament jak maszynka do głosowania akceptuje ten projekt.

Reklama
Reklama

A.K.: - Widzi pani, ale to jest poszukiwanie rozwiązań w bardzo trudnej sferze. I tutaj ja bym prawo do marginesu błędu przyznał i parlamentowi, i rządowi, i ministrowi finansów. O co chodziło zarówno w abolicji, jak i w oświadczeniach majątkowych? O walkę z szarą strefą, o jej ograniczenie, o włączenie tych pieniędzy, które w szarej strefie są do obiegu gospodarczego, walkę z korupcją i tak dalej (...).

M.O.: - Ale może oryginalne metody przynajmniej trochę powinny być zgodne z konstytucją, a według Trybunału w ogóle nie były zgodne.

A.K.: - Dobrze, co do tego nie mam wątpliwości, dlatego skierowałem to do Trybunału, i jest taka odpowiedź. Tylko dla mnie konsekwencją nie powinno być teraz wyciąganie siekiery i bieganie za Grzegorzem Kołodką, tylko zastanowienie się, jak można rzeczywiście ograniczyć szarą strefę w Polsce albo co można zrobić, żeby było mniej korupcji, albo co zrobić, żeby pieniądze płynęły do budżetu w sposób bardziej sprawny. Ja myślę, że wszystkie strony powinny wyciągnąć z tego wnioski.

M.O.: - Rozumiem, że ma pan cały czas niezachwianą wiarę w ministra finansów.

A.K.: - Mam wiarę w rozum ludzki, w związku z tym jestem przekonany, że nikt nad takim faktem jak bardzo krytyczne czy negatywne, czy - jak ktoś powiedział - druzgocące orzeczenie Trybunału nie może przejść do porządku dziennego. Jest przecież cały aparat Ministerstwa FinaZatrzymaliśmy się na Kołodce, ale umówmy się, przecież nie on pisał te ustawy, tylko jego współpracownicy i urzędnicy, i wiceministrowie. I oni też powinni powiedzieć, dlaczego ta sprawa nie wyszła tak dobrze.

M.O.: - Skoro sam minister finansów nie mówi, to dlaczego oni mają mówić?

Reklama
Reklama

A.K.: - Też prawda.

(Fragment zapisu rozmowy, Radio Zet,

25.11.2002 r. Tytuł i skróty - redakcja

PARKIETU)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama