Monika Olejnik: - ...może pana problemem jest, panie prezydencie, to, co robi minister finansów. Minister finansów po werdykcie Trybunału Konstytucyjnego mówi, że Trybunał nie jest nieomylny. Powiada, że dla niego jest to dziwne, że nie powinno być sprzeczne z konstytucją to, co jest zgodne ze zdrowym, ekonomicznym rozsądkiem, interesem społeczeństwa. Tak komentuje werdykt Trybunału, nie ma w sobie w ogóle pokory.
Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP: - Myślę, że to nie była fortunna wypowiedź, dlatego że Trybunał Konstytucyjny wykonał ważną pracę w trybie prewencyjnym tak szybko, jak to było możliwe - i tu mój postulat został spełniony. Dokonał oceny dwóch bardzo kontrowersyjnych ustaw i powiedział "nie". I dobrze, że tych ustaw nie ma w polskim systemie prawnym, bo gdyby zostały wprowadzone, przyniosły jakieś konsekwencje, a później były zakwestionowane, to byśmy mieli bałagan, z którego naprawdę ciężko byłoby wychodzić. I tutaj mogę przyjąć podziękowania od ministra finansów, że uchroniłem go przed poważnymi komplikacjami, gdyby taki scenariusz miał miejsce.
M.O.: - Ale podziękował panu?
A.K: - Jeszcze nie, bo - jak mówię - byłem w Pradze, później w Wilnie.
M.O.: - Słyszałam, że powiedział, iż utrącił pan jego idee.