LVMH złożył pozew przeciwko Morgan Stanley w paryskim sądzie. Domaga się od Amerykanów odszkodowania w wysokości 100 mln euro. Zdaniem przedstawicieli francuskiej spółki, rekomendacje wydawane jej przez ten bank inwestycyjny były zdecydowanie zbyt negatywne. Podkreślają, że mógł tu wystąpić, znany z rynku amerykańskiego, konflikt interesów pomiędzy działem analiz i działem bankowości inwestycyjnej. Morgan Stanley jest doradcą głównego konkurenta LVMH - firmy Gucci Group. - Powszechnie wiadomo, że tego rodzaju konflikty interesów występują w bankach inwestycyjnych. Do tej pory najgłośniej o takich sprawach było w USA, teraz problem przenosi się też do Europy - powiedział Bloombergowi Scilla Huang Sun z funduszu Clariden Banku w Zurychu.

LVMH konkuruje z Gucci m.in. jeśli chodzi o sprzedaż eleganckich ubrań i luksusowych gadżetów. Rywalizacja między oboma potentatami zaostrzyła się jeszcze, gdy francuskiej spółce nie powiodła się próba przejęcia Gucci. Konflikt ma także wątki osobiste. Prezes LVMH Bernard Arnault i dyrektor generalny Gucci Domenico del Sole walczyli o kontrolę nad drugą z tych spółek w latach 1999-2001, gdy LVMH posiadał jedną trzecią walorów tej spółki. Batalia skończyła się w ub.r., gdy Bernard Arnault zgodził się sprzedać za 4,8 mld euro te udziały firmie Pinault-Printemps-Redoute.

Obecna rekomendacja Morgan Stanley dla LVMH to "tak jak rynek" (czytaj "trzymaj") podczas gdy w przypadku Gucci brzmi ona "lepiej niż rynek", co oznacza "kupuj". Ogólnie francuska spółka od różnych instytucji otrzymuje teraz 22 rekomendacje kupna, 17 zaleceń "trzymaj" i 4 rekomendacje sprzedaży.