Jedna z ogólnopolskich gazet doniosła, że wczoraj Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt wprowadzenia nowego progu podatkowego i 50-proc. stawki dla najbogatszych. Nie podano szczegółów. Resort stanowczo dementował te doniesienia. - Wartość tych informacji jest zerowa - powiedział rzecznik ministra finansów Jarosław Skowroński.
O tym, że rząd nie pracuje nad podwyżkami podatków zapewniali jego ministrowie, m.in. minister pracy Jerzy Hausner. Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że nie widzi miejsca na tego typu decyzje. Dodał, że na początku przyszłego roku rząd powinien zaproponować zmiany w konstrukcji budżetu, ale nie mogą one dotyczyć zwiększania obciążeń podatkowych. - Tutaj nie widzę już wielkiej przestrzeni - stwierdził prezydent Kwaśniewski.
Pomysł nowego progu i 50--proc. stawki nie do końca jednak jest wzięty z sufitu. Podobne propozycje przed rokiem składało koalicyjne PSL. Wyższe opodatkowanie najbardziej zamożnych miało wówczas dać budżetowi ok. 2 mld zł. Wicepremier Jarosław Kalinowski powiedział wczoraj, że PSL poprze propozycję wprowadzenia 50-proc. stawki, o ile Ministerstwo Finansów taką przedstawi. Zresztą przed kilkoma tygodniami stronnictwo podjęło kolejną próbę "zabrania bogatym". W projekcie nowelizacji ustawy o CIT posłowie PSL chcieli ograniczyć możliwość zaliczania w koszty firm wysokich wynagrodzeń ich szefów. Górna granica takiej miesięcznej pensji powinna zdaniem posłów wynosić ok. 26,4 tys. zł. Budżet miałby pozyskać ok. 1 mld zł. Ostatecznie PSL samo wycofało projekt z porządku obrad Sejmu.
Zmiany w systemie finansów są konieczne, żeby przygotować budżet na 2004 r. Jak mówi wicepremier Grzegorz Kołodko w obecnych warunkach nie da się sporządzić planu wydatków i dochodów w pierwszym roku członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Choćby dlatego, że państwowa kasa będzie obciążona unijną składką. Po to m.in. resort finansów pracuje nad zmianami w systemie podatkowym, ale - jak deklarują niektórzy członkowie zespołu, który się tym zajmuje - nie ma jeszcze żadnych konkretnych propozycji.
Prof. Elżbieta Chojna-Duch,