Za najważniejszy czynnik, który stymulował rozwój w III kwartale, analitycy uważają lepszą od oczekiwań sytuację w sektorze usług, który odpowiada za prawie 2/3 brytyjskiego produktu krajowego. Do liderów wzrostów zalicza się transport, telekomunikację, finanse i branżę usług dla klientów biznesowych. Dzięki nim sektor jako całość powiększył się o 0,9%, wobec oczekiwań na poziomie 0,8% i wzrostu o 0,6% w poprzednich trzech miesiącach. Aż o 1,1% zwiększył się także kolejny ważny sektor gospodarki - przemysł. Jest to najlepszy wynik od II kwartału 1999 r. Produkcja tworzy w Wielkiej Brytanii 20% PKB.

Wydatki gospodarstw domowych, choć mniejsze niż w zeszłym kwartale, zwiększyły się od czerwca do września o 0,8%. Wzrosły także - o 1,3% - wydatki ze strony państwa, wobec spadku w drugim kwartale o 2,7%. Mogło to także mieć znaczący wpływ na zwiększenie globalnego popytu, co jest równoznaczne ze wzrostem PKB. Na relatywnie lepszy wynik, niż w II kwartale, miała także wpływ większa liczba dni roboczych (w czerwcu 2 zwykłe dni były wolne od pracy, ze względu na urodziny królowej Anglii Elżbiety II).

Pomimo tak dobrych wyników brytyjskiej gospodarki, większość obserwatorów pozostaje raczej negatywnie nastawiona wobec przyszłości. Powodem są wciąż spadające inwestycje ze strony przedsiębiorstw, a bez ich trwałego wzrostu nie ma co liczyć na trwalsze ożywienie. W III kwartale odnotowano rekordowy spadek wartości inwestycji dokonanych przez angielskie firmy. W porównaniu z zeszłym kwartałem obniżka wyniosła 2,8%, a wobec zeszłego roku aż 12,4%. - Myślę, że oznaki potwierdzające spowolnienie gospodarcze pojawią się w ciągu najbliższych kilku kwartałów, głównie na skutek słabości gospodarki światowej - twierdzi Philip Shaw z Investec Bank. - Nasze przewidywania wzrostu PKB na ten rok to 1,5%, a na przyszły 2,6% - dodaje.

Niemniej jednak sytuacja, jaką obserwujemy na Wyspach, wydaje się o wiele lepsza niż w pozostałej części Unii Europejskiej. PKB dwóch największych krajów strefy euro - Niemiec i Francji - wzrósł w III kwartale tylko o 0,3% i 0,2%. Co więcej, według przewidywań Komisji Europejskiej, szacowany na cały 2002 r. wzrost PKB dla 12 krajów Europejskiej Unii Walutowej (EMU) to średnio 0,8%, czyli prawie dwa razy mniej niż przewidywania dla Wielkiej Brytanii.