Ministerstwo zaniechało emisji papierów (tzw. dezetek) w kwietniu tego roku. - Uznaliśmy, że rynek wymaga pewnej reorganizacji. Jest na nim dużo drobnych serii, ich płynność jest bardzo mała. Na dodatek były sygnały o próbach manipulowaniu kursem na giełdzie - mówi wicedyrektor Suszyńska.

Bezpośrednim powodem decyzji resortu była konwersja obligacji emitowanych przez NBP przed kilkoma laty, za pomocą których bank centralny chciał "przytrzymać" w bankach komercyjnych środki pozyskane przez nie dzięki obniżce stopy rezerw obowiązkowych. Nowy papier, jaki oferował bankom NBP, był bardzo podobny do "dezetek", mogły go nabywać wyłącznie banki. Ministerstwo uznało więc, że może mieć problem z pozyskaniem klientów dla swoich papierów.

Problem z płynnością wziął się również ze stosunkowo niewielkich ofert wystawianych na przetargach. Miały one wartość ok. 200 mln zł. Teraz resort zamierza "scalić" małe serie w dwie-trzy duże emisje. Jak chce to zrobić? Odkupując je z rynku. Od przyszłego roku ministerstwo będzie mogło organizować przetargi odkupu, dzięki którym zamierza pozyskiwać papiery przed upływem terminu ich zapadalności.

- Gdyby to jeszcze "obudować" obligacjami wyemitowanymi na poczet należności ZUS-u wobec OFE, to powstałyby duże oferty, które łatwo można by uplasować - uważa Anna Suszyńska. Jej zdaniem, z rozmów z OFE wynika, że są one zainteresowane tego typu instrumentem. Zastrzegła jednak, że nie ma jeszcze żadnych konkretnych ustaleń, dotyczących trybu nabywania obligacji przez fundusze. Rodzaj papierów kierowanych do OFE to również na razie tylko propozycja ministerstwa. Według wicedyrektor Suszyńskiej, jest ono gotowe na to, aby całą operację przeprowadzić w 2003 r. Jednak to, w jakim terminie uda się tego dokonać, zależy przede wszystkim od ZUS i funduszy. - Pozostaje problem uzgodnienia sald pomiędzy Zakładem a poszczególnymi funduszami - mówi A. Suszyńska.

Powrót do emisji "dezetek" to nie jedyna nowość, jaką resort szykuje na rynku obligacji hurtowych. Pojawi się również nowy rodzaj przetargu - uzupełniający. Będzie on organizowany dzień po zwykłym przetargu sprzedaży. Sprzedaż papierów ma się odbywać po z góry określonej cenie, a wartość oferty nie będzie mogła być większa niż jedna piąta tego, co resort oferował dzień wcześniej. Będą mogły w nim uczestniczyć tylko te banki, które kupiły papiery w "ofercie podstawowej".