"Firma, z którą współpracujemy, Thales International Offsets weźmie udział w realizacji projektu budowy fabryki zajmującej się produkcją estrów rzepakowych w ramach offsetu związanego z samolotem wielozadaniowym" - powiedział Robins dziennikarzom. Dassault złożył ofertę na dostarczenie Polsce samolotu Mirage 2000-5. Xavier Bourquard, wiceprezes Thales International Offsets ujawnił, że wybudowanie fabryki o rocznych zdolnościach produkcyjnych do 100 tys. ton estru rocznie kosztowałoby około 20 mln euro. Jeśli Senat nie wniesie poprawek do przyjętej przez Sejm w połowie października ustawy o biopaliwach, to Polska będzie potrzebować około 400 tys. ton estru rocznie. Bourquard nie powiedział, jaki procent udziałów w projekcie objąłby Thales, ani jaka byłaby rentowność zakładu. Zaznaczył jednak, że oszacowano już zyski rolników, którzy dostarczaliby rzepak do zakładu. "Dochody rolników netto wzrosną o 200 mln zł" - powiedział. Francuzi przy realizacji projektu będą współpracować z Krajowym Zrzeszeniem Producentów Rzepaku (KZPR) i Zakładami Azotowymi Kędzierzyn. Oba polskie podmioty mają objąć po około 20 proc. udziałów w przyszłym przedsięwzięciu. Mariusz Olejnik, prezes KZPR, organizacji skupiającej producentów kontrolujących 25 proc. krajowego rynku rzepaku, również nie chciał ujawnić szczegółów projektu ani przewidywanych zysków osiąganych przez fabrykę. Dowodził natomiast, opierając się na francuskich badaniach, że dodawanie estru do oleju napędowego nie zmniejsza trwałości silników. We Francji udział estrów w oleju napędowym wynosi 1 do 2 proc. Przyjęta przez Sejm ustawa nakazuje producentom dodawanie przynajmniej 5 proc. estrów. Robins powiedział, że projekt biopaliwowy nie jest jedynym, jaki zaproponowali Francuzi. "Stronie polskiej złożyliśmy już 80 propozycji, nie mogę niestety podać szczegółów" - powiedział. Firma Thales nie podjęła jeszcze decyzji czy weźmie udział w programie budowy fabryki estrów, jeśli Polska nie wybierze francuskiego samolotu.(PAP)