"Inflacja prognozowana jest podstawą dla polityki monetarnej. Niższy, niż się wszyscy spodziewali wskaźnik inflacji w dużym stopniu wynika ze spadku cen żywności i obniżenia się cen ropy. Takich czynników nie da się wyprognozować i one nie muszą być trwałe" - powiedział Balcerowicz. Ministerstwo Finansów także prognozuje spadek inflacji na koniec roku do 1,0 proc. lub poniżej. Inflacja rok do roku w październiku spadła do 1,1 proc. z 1,3 proc. we wrześniu. Po zaskakującym spadku cen żywności w I połowie listopada o 0,4 proc., zarówno wobec I, jak i II połowy października, ekonomiści obniżyli swoje prognozy inflacji na listopad do 0,8-1,1 proc. z 1,2 proc. prognozowanych wcześniej. Ministerstwo Finansów prognozuje inflację w listopadzie na poziomie 0,8 proc. Według monitoringu biura maklerskiego Reflex cena benzyny euro 95 na stacjach benzynowych spadła w ciągu trzech pierwszych tygodni listopada w porównaniu z końcem października o 2,2 proc., a cena oleju napędowego o 3 proc. W grudniu natomiast ekonomiści spodziewają się wzrostu inflacji w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego uwalniającą czynsze w kamienicach prywatnych.(PAP)