"Kompensata finansowa o charakterze gotówkowym z budżetu unijnego opiewająca na kwotę 433 mln euro w 2004 roku nie spełnia w całości naszych postulatów" - powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Jan Truszczyński, główny negocjator do spraw UE. "Uważamy, że potrzeba równoważenia tych przepływów opiewają na kwoty wyższe niż zaproponowana przez partnerów i potrzeby te dotyczą nie tylko pierwszego roku członkostwa, ale utrzymają się na malejącą skalę również w latach następnych. To chcielibyśmy dalej negocjować" - dodał. Rząd przyjął stanowisko odpowiadające na ostatnią ofertę finansową po ponad ośmiogodzinnym posiedzeniu. Truszczyński powiedział także, że Polska powinna otrzymać także wyższe od zakładanych obecnie środków w ramach funduszu Schengen. "Nowa koncepcja obejmująca wszystkie kraje kandydujące, sprowadzająca się do refundowania krajom części wydatków związanych z ochroną i kontrolą granicy zewnętrznej UE, nie jest dla Polski korzystna. Kwota 900 mln euro dla krajów nie jest dostatecznie korzystna" - powiedział. "Intencją jest, by przydział środków w ramach funduszu był większy" - dodał. Dodatkowo rządowe stanowisko negocjacyjne dotyczące zaliczek z funduszów strukturalnych zakłada jak najszybszą ich absorpcje. "Będziemy zabiegać, aby pierwsza transza zaliczki na fundusze strukturalne mogła wpłynąć do Polski możliwie szybko po formalnej dacie członkostwa, aby to nastąpiło bliżej 1 maja 2004 roku, niż po 6 miesiącach akcesji" - powiedział. Zdaniem Truszczyńskiego przedstawiony przez przewodniczącą Unii Danię mechanizm uzupełniania dopłat bezpośrednich dla rolników z 25 proc. do 40 proc. (ze środków przeznaczonych na rozwój wsi i ze współfinansowania budżetu krajowego) jest "zadowalający", jednak negocjatorzy będą się domagać korzystniejszego dla Polski sposobu naliczania. "Ścieżka wchodzenia w płatności bezpośrednie zaczynająca się od 25 proc. w pierwszym roku członkostwa może być zaakceptowana tylko jeśli towarzyszyć tym płatnością będzie dodatkowy instrument wspierający, wyasygnowany z części środków w ramach rozwoju obszarów wiejskich" - powiedział. "Maksymalnie 20 proc. całości tej oferty proponuje UE postulując, by została ona uzupełniona współfinansowaniem strony polskiej w 1/5 całości tak przeznaczonych pieniędzy. Z kalkulacji, których dokonaliśmy, jest to prawie zadowalający instrument, ale niezbędna jest praca nad jego poprawą. I takie zlecenie otrzymałem na kolejną rundę negocjacyjną" - dodał. Polska otrzyma w ramach środków na rozwój obszarów wiejskich w 2004 roku 780 mln euro, w 2005 roku nieco ponad 800 mln euro oraz ponad 900 mln euro w 2006 roku. "Przy rozłożeniu równomiernym na lata 2004-2006 otrzymywalibyśmy średniorocznie efektywne wsparcie dochodów rolniczych na poziomie 38-39 proc. Takie warunki wydają się prawie do zaakceptowania" - dodał. Główny negocjator poinformował też, że Polska będzie się domagać wyższych plonów referencyjnych, niż proponowane przez UE, ale schodzi z postulowanych 3,61 ton z hektara na 3,14 ton z ha. Negocjatorzy będą się nadal starać o wyższą, niż proponowana, kwotę mleczną, żeby była na poziomie średniorocznej produkcji mleka wynoszącej 11 mln ton. "W przypadku plonu referencyjnego jest to nieznaczne uzupełnienie oferty unijnej w stosunku do propozycji z ostatnich lat, a w przypadku kwoty mlecznej jest to uzupełnienie niemałe, bo składające się na około 0,5 mln ton" - powiedział. "Rząd jednak nie uznał tego jako poziom wystarczający z punktu widzenia naszych potrzeb" - dodał.(PAP)