- Jeśli chce się pomóc małym i średnim firmom, to trzeba usunąć bariery i zawiłości przepisów oraz obniżyć stawki podatkowe - stwierdził Leszek Balcerowicz, prezes NBP, na konferencji dotyczącej finansowania MSP. Dodał, że poprawa nie nastąpi bez uzdrowienia finansów publicznych. Według niego, łatanie dziury budżetowej sprawia, że państwo emituje coraz więcej papierów skarbowych, a popyt na nie ze strony inwestorów zagranicznych umacnia złotego. Polskie wyroby stają się wówczas mniej konkurencyjne cenowo na zagranicznych rynkach.

- Nie może być dobrze w tym sektorze, skoro zła sytuacja panuje w dużych przedsiębiorstwach państwowych. Tolerowana jest tam nieefektywność, co przekłada się na wysokie ceny m.in. węgla, gazu, elektryczności - stwierdził szef NBP. Z kolei kłopoty państwowych molochów przerzucają się na wyniki banków, którym wzrasta odsetek złych kredytów. L. Balcerowicz powiedział również, że uzdrowienie państwowych firm nie jest możliwe bez prywatyzacji. - Nic tak nie umacnia rynku kapitałowego, jak duże oferty prywatyzacyjne. Silna giełda to z kolei istotny element finansowania małych i średnich firm - dodał. Według niego, pozytywnym czynnikiem jest coraz silniejsza konkurencja w systemie bankowym, co prowadzi do zmniejszania marży i może prowadzić do obniżenia oprocentowania kredytu.

Bankowcy tłumaczą się, że udzielając pożyczek, muszą spełniać restrykcyjne wymogi prawa bankowego. - Możemy udzielić kredytu, jeśli przedsiębiorstwo posiada zdolność kredytową. Sprawy nie rozwiązuje w tym miejscu jego dobre zabezpieczenie, np. w postaci budynku czy ziemi. To jest jedynie rozwiązanie na wypadek, gdyby się firmie nie powiodło w interesach - wyjaśnił Włodzimierz Grudziński, prezes Banku Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Według niego, główną przyczyną kłopotów z dostępem do źródeł finansowania, jest brak zdolności kredytowych klienta.

Cezary Smorszczewski, członek zarządu Pekao uważa, że pogląd o niechęci banków do finansowania sektora MSP jest mitem. Świadczy o tym sięgający 50-60% udział kredytów udzielanych przedsiębiorstwom tego typu w portfelach dużych banków.

Według niego, pogorszenie się sytuacji finansowej tego segmentu jest wynikiem stagnacji w gospodarce. To sprawia, że obecnie banki udzielają kredytów tylko najlepszym firmom. Według C. Smorszczewskiego, poprawę może przynieść jedynie szybszy wzrost gospodarczy w Polsce.