Powołując się na osoby zbliżone do spółki oraz anonimowych reprezentantów banków zajmujących się obsługą Deutsche Telekom, "Financial Times" informuje, że niemiecki potentat zamierza sprzedać znaczną część T-Online, który jest największym w Europie dostawcą usług internetowych. Wskazuje na dwa możliwe scenariusze - sprzedaż tych papierów poprzez giełdę lub zbycie ich w drodze prywatnej transakcji inwestorom instytucjonalnym. Jednocześnie gazeta spekuluje, że ostateczna decyzja co do sprzedaży części działalności internetowej jeszcze nie zapadła. Ponadto wyraża obawy, iż pozbycie się tych akcji zbyt wcześnie może spowodować, że Deutsche Telekom otrzyma za nie zbyt niską cenę, niż w przypadku gdyby poczekał z realizacją tych planów.
Z drugiej strony, niemieckiemu koncernowi bardzo potrzebne są dodatkowe środki na redukcję zatrudnienia. Obecnie dług Deutsche Telekom sięga 64 mld euro. Kierownictwo planuje, by do końca przyszłego roku został on zmniejszony przynajmniej do 52,3 mld euro. Członek zarządu firmy Karl-Gerhard Eick zapowiada, że ok. 2 mld euro ma być pozyskane właśnie ze sprzedaży aktywów. Pozbycie się udziałów w T-Online mogłoby zagwarantować przynajmniej część tej kwoty.
Potentat telekomunikacyjny jest posiadaczem 81,7% akcji T-Online. W piątek na początku sesji jego akcje staniały o 1,5%. Silniej, bo o ponad 3%, spadł w tym czasie kurs akcji spółki internetowej.