Reklama

Trend wzrostowy zwalnia

Drugi, kolejny miesiąc rosną notowania na warszawskiej giełdzie. Po prawie 13-proc. wzroście w październiku, w listopadzie WIG20 zyskał 3,4%. Jedyna różnica nie polega tylko na tempie zwyżki - zmienili się też jej liderzy. Po październikowym "rajdzie" dużych firm, w ostatnich tygodniach popyt zainteresował się mniejszymi spółkami. Najwięcej w listopadzie wzrósł indeks WIG--Budownictwo (15,6%)

Publikacja: 30.11.2002 08:50

Stwierdzenie, że to spółki budowlane nadawały w listopadzie ton koniunkturze, jest jednak określeniem na wyrost. Największy wpływ na wartość tego indeksu branżowego mają dwie firmy: Budimeksu (60-proc. udział w WIG- Budownictwo) i Mitex (10-proc. udział). Płynność wchodzącego w skład WIG20 Budimeksu pozostawia wiele do życzenia, nie wspominając już o Miteksie. Miesięczne obroty akcjami tej spółki nie przekroczyły 50 tys. zł. Hossa na rynku spółek budowlanych jest bardziej obserwacją statystyczną niż rzeczywistym zjawiskiem. Z kronikarskiego obowiązku odnotuję, że notowania warszawskiego holdingu wzrosły 9%, a kurs kieleckiej firmy zyskał prawie 50%.

Gdzie ta konwergencja

W świetle opublikowanych przez NBP danych na temat przepływów kapitałowych, trudno jest obronić tezę o kupowaniu polskich akcji przez inwestorów zagranicznych, w związku ze zbliżającym się przystąpieniem do UE. W pierwszych 9 miesiącach tego roku z GPW ta grupa graczy wycofała 585 mln USD. Owszem, zjawisko dostosowywania się polskich stóp procentowych do poziomu unijnego owocuje wzmożonym popytem na papiery dłużne o stałym oprocentowaniu, akcje natomiast pozostają poza kręgiem zainteresowań kapitału portfelowego.

Po stronie odbierających papiery od zagranicy są głównie fundusze emerytalne, którym stały dopływ gotówki zapewnia ZUS. A ta lokowana jest przeważnie w obligacje albo w akcje. Jeśli na GPW pojawiają się inwestorzy zagraniczn, i to będzie to szybko wchodzący na rynek, ale i również szybko go opuszczający kapitał spekulacyjny.

KGHM to nie ekstraklasa

Reklama
Reklama

Tezę o przeniesieniu popytu z największych spółek na nieco mniejsze firmy wydaje się potwierdzać fakt, że spółkami z WIG20, które najwięcej zyskały w listopadzie, były Kęty, ComArch i KGHM. Ich kursy wzrosły odpowiednio o 16,6, 15,1 i 14,3%. ComArch podpisał kolejny kontrakt na modernizację systemu informatycznego, który w przyszłości pozwoli na dostosowanie Polski do unijnej polityki rolnej. W połączeniu z dobrze ocenionymi przez analityków wynikami za trzeci kwartał spowodowało to zwiększony popyt na te akcje.

Być może zaliczenie KGHM do mniejszych spółek wydaje się nieco kontrowersyjne, ale giełdowa ekstraklasa składa się na GPW z zaledwie trzech firm (Telekomunikacja, PKN Orlen, Pekao). Tylko na nich średnie dzienne obroty w 2002 roku (liczone jako iloczyn kursu zamknięcia i wolumenu) przekraczają 10 mln zł. Na czwartym w tej klasyfikacji KGHM wskaźnik ten wynosi ok. 5,5 mln zł. Choć to w dalszym ciągu dużo, to jednak od liderów dzieli dolnośląską spółkę przepaść.

Na wzrost kursu tej firmy wpłynęły w miarę dobre wyniki finansowe za trzeci kwartał. Na poziomie jednostkowym KGHM zarobił ponad 100 mln zł i jest to najlepszy kwartalny wynik od dwóch lat. Niestety, za ostatnie cztery kwartały spółka w dalszym ciągu nie ma zysków.

Liderzy wciąż w trendach

wzrostowych

Fakt, że po bardzo udanym październiku największe spółki na GPW wypadły w ostatnich tygodniach nieco gorzej, nie oznacza, że trendy wzrostowe na ich wykresach zostały zakończone. Pekao wciąż notowane jest w granicach 100 zł. Sytuacja zrobi się dla posiadaczy akcji niebezpieczna dopiero wtedy, kiedy podobnie jak w poprzednim miesiącu, atak na tę barierę nie powiedzie się.

Reklama
Reklama

Bardzo interesująco zachowywały się notowania Telekomunikacji i PKN w okresie publikacji wyników kwartalnych. Obydwa raporty ocenione zostały przez analityków jako dobre, ale reakcja giełdowych kursów była zaskakująca. Najpierw notowania Telekmunikacji, a dzień później PKN gwałtownie spadły (odpowiednio 2,9 i 4,3%). Tak znaczący spadek mógł być efektem "pożegnania" z naszym rynkiem części spekulacyjnego kapitału zagranicznego. Być może powodem wcześniejszego wzrostu kursu obydwu tych firm było właśnie oczekiwanie na dobre wyniki finansowe. Kiedy te pojawiły się, inwestorzy zadziałali wg zasady "kupuj plotki, sprzedawaj fakty".Kryzys wywołany tą nagłą wyprzedażą przezwyciężyły na razie tylko akcje Telekomunikacji. Pod koniec listopada walory te kosztowały nawet 14,5 zł, najwięcej od pół roku.

ComputerLand poniżej 100 zł

Po słabych wynikach za trzeci kwartał (zysk netto na poziomie skonsolidowanym 4,4 mln zł, co daje 13,4 mln zł po trzech kwartałach) spadają notowania ComputerLandu. Na pogorszenie wyników finansowych bardzo szybko zareagował analityk CDM Pekao Sobiesław Pająk, obniżając rekomendację dla tej spółki z "neutralnie" do "poniżej rynku".

W listopadzie na inwestycji w te akcje można było stracić 7%, co jest najgorszym wynikiem ze wszystkich spółek z WIG20. Kurs walorów na dobre zadomowił się poniżej granicy 100 zł. W pewnym momencie akcje kosztowały tylko 85,8 zł. To najmniej od 52 tygodni.

Nie wiodło się także innej spółce informatycznej, Softbankowi. Po opublikowaniu najgorszego w historii wyniku kwartalnego (strata na poziomie skonsolidowanym wyniosła 130 mln zł), trend spadkowy przyspieszył. Kurs akcji obniżył się do 8,55 zł, najniższego poziomu w historii. Dzięki poprawie pod koniec listopada miesięczny spadek kursu wyniósł tylko 2%. Zamknięcie piątkowej sesji wypadło na 10,6 zł.

Rajd MacroSoftu

Reklama
Reklama

Prawie 25% można było zarobić w listopadzie na akcjach MacroSoftu. Na pierwszej listopadowej sesji kurs akcji wzrósł z 4,92 do 7,2 zł (46%). Inwestorzy dość niespodziewanie przypomnieli sobie o spółce, której notowania od giełdowego debiutu w maju 2000 r. regularnie spadają. Przed ponad dwoma laty ich cena przekraczała nawet 100 zł. Na koniec listopada, mimo wzrostu kursu, cena akcji wyniosła tylko 6,1 zł. Nie sądzę, żeby w kolejnych miesiącach spółka miała powtórzyć to osiągnięcie. Wraz ze zwyżką kursu znacznie zwiększyły się obroty tymi akcjami. Miesięczny wolumen wyniósł 150 tys. i był najwyższy w historii. Akcjami MacroSoftu może "sypać" OFE Commercial Union. W wyniku niedawnego podwyższenia kapitału akcyjnego MacroSoftu udział funduszu w tej spółce spadł poniżej 5%, co sprawia, że nie musi on informować o ewentualnej wyprzedaży walorów.

Nurkujące Mostostale

W końcowej części tabeli prezentującej miesięczną stopę zwrotu znalazły się dwa Mostostale. Kurs Mostostalu Gdańsk wynosi już tylko 1,05 zł, a w sądzie pojawiają się kolejne wnioski o upadłość spółki. W listopadzie na inwestycji w te akcje można było stracić 35%. Wśród największych akcjonariuszy spółki znajduje się OFE Skarbiec - Emerytura. Mimo że posiadany przez fundusz pakiet akcji jest wart ponad 90% mniej niż w momencie przekraczania progu 5% głosów na WZA (18 czerwca 2001 r.), w dalszym ciągu nie ma sygnałów o wyprzedaży walorów przez fundusz.

Kłopoty finansowe przeżywa również Mostostal Zabrze. Po trzech kwartałach spółka traci ponad 48 mln zł (w zeszłym roku strata wyniosła 58 mln zł). Kurs akcji spadł w listopadzie ponad 10%. Również ta firma ma wśród największych akcjonariuszy fundusz emerytalny (OFE Pioneer), który na razie nie informuje o wyprzedaży akcji.

Złoty bez zmian

Reklama
Reklama

Mniej więcej na tym samym poziomie względem dolara, co pod koniec października, notowany jest złoty. W piątek o 14.00 na rynku międzybankowym kurs dolara wynosił 3,989 zł. To, że kurs nie zmienił się w perspektywie miesiąca, nie znaczy, że na rynku walutowym nic się nie działo. W połowie miesiąca zmienił się trend - umacniający się do tej pory złoty zaczął tracić na wartości. Na razie tę zmianę określiłbym mianem krótkoterminowej korekty, ale może przerodzić się ona w trwałą tendencję. Taka sytuacja sprzyjać będzie wszystkim tym, którzy rozpoczęli inwestowanie na amerykańskim rynku. Umacniający się dolar zwiększa wartość aktywów posiadanych w tej walucie.Także względem euro notowania złotego nie uległy zmianie. W piątek wspólna waluta wyceniana była na 4,024 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama