W rozmowie z PARKIETEM prezes Krężel powiedział, że opóźnienie nie jest zamierzone. Według niego, to efekt ostatnich wypadków w Ożarowie (agencja ma uczestniczyć w ratowaniu miejsc pracy dla robotników z byłej fabryki kabli) i przedłużających się prac nad ustawą o pomocy publicznej dla przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. ARP będzie brała udział w tym programie. Od przyszłego roku ma m.in. udzielać pożyczek dużym firmom. Pieniądze mają pochodzić z wpływów prywatyzacyjnych.
To właśnie był powód, dla którego o planie finansowym głośno zrobiło się przy okazji konsultacji budżetu państwa w Komisji Trójstronnej. Przedstawiciele niektórych organizacji pracodawców mówili wówczas, że powinien on zostać załączony do projektu wydatków i dochodów państwa. - Prognozowanie wydatków w tej części na razie nie ma sensu. Ustawa o pomocy dla dużych firm nie weszła jeszcze w życie - mówi Arkadiusz Krężel.
Eksperci uważają jednak, że takie opóźnienie w publikacji planu nie jest jednak dobre dla przejrzystości finansów publicznych. Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, dodaje, że nie powinno być wyjątków i ARP - jak każda instytucja korzystająca z publicznych środków - powinna być poddana kontroli budżetowej.