Amerykańskie spółki czekały ponad rok na sfinalizowanie transakcji. Zgodę na nią musiało wyrazić kilka chińskich ministerstw, bank centralny i władze podatkowe - wyjaśnił Yang Kaisheng, prezes firmy Huarong Asset Management, która sprzedaje te kredyty.
Zgoda władz może przyspieszyć zawarcie następnych porozumień między zagranicznymi inwestorami i czterema chińskimi firmami zarządzającymi aktywami, które kupiły 1,4 bln juanów (169 mld USD) złych kredytów od czterech dużych państwowych banków. Umowa daje też amerykańskim spółkom zielone światło do sprzedaży aktywów. Niektóre z nich - Morgan Stanley i Goldman Sachs - kupiły za 10% ceny nominalnej.
Morgan Stanley i jego partnerzy - Lehman Brothers i Salomon Smith Barney - będą mieli 65% udziałów w joint venture z Huarongiem, które będzie zarządzało sprzedażą złych kredytów opiewających na 10,8 mld juanów. Goldman będzie współpracował z Huarongiem przy sprzedaży kolejnych 1,97 mld juanów nieściągalnych długów.
Huarong jeszcze w listopadzie ub.r. zawarł umowę z Morganen Stanleyem i jego partnerami, a miesiąc później z Goldmanem. Porozumienia te wymagały zgody rządu, gdyż w Chinach nie ma przepisów, które regulowałyby zawieranie takich transakcji. Huarong przed trzema laty kupił 49 mld juanów złych kredytów od Banku Przemysłowego i Handlowego, największej chińskiej instytucji kredytowej. Ta firma oraz Bank Chin, Chiński Bank Budowlany i Rolny Bank Chin, które łącznie kontrolują ponad 70% akcji kredytowej w kraju przystąpiły do redukcji złych długów w ramach przygotowań do publicznych ofert planowanych do 2005 r. Ich aktywa nadal są obciążone prawie 1,8 bln juanów nieściągalnych kredytów.
Zdaniem agencji ratingowej Moody`s, chińskie banki będą musiały obniżyć udział złych długów w ogólnej kwocie udzielonych kredytów do 10% z obecnych 25%, zanim przystąpią do pierwotnych ofert publicznych swoich akcji.